Amerykańskie drogi pełne dziur. Jest dowód na to, że 20 lat temu było dużo lepiej

Marcin Kaczmarczyk
Drogi w USA, wiadukty, sieć kolejowa i lotniska - niemal cała amerykańska infrastruktura wymaga modernizacji. Mówili to w zasadzie wszyscy kandydaci w wyborach prezydenckich w USA, także Donald Trump. Jest na to poważny dowód.

Kto może powiedzieć coś sensownego o jakości dróg w Stanach Zjednoczonych dzisiaj i w przeszłości? Duża firma kurierska. I właśnie FedEx, którego tak na marginesie spółka działa również w Polsce, właśnie to zrobił.

Firma poinformowała, że jej samochody pokonują po amerykańskich drogach ponad 2 miliardy mil rocznie.

- Ponad 20 lat temu zużycie opon w naszych samochodach było o połowę mniejsze. Teraz zużywamy ich niemal o 100 proc. więcej do pokonania tych samych odległości – mówił w środę Fred Smith, szef firmy FedEx, przez członkami Komitetu Transportu i Infrastruktury amerykańskiej Izby Reprezentantów.

Wytłumaczył też dlaczego tak się dzieje. – W drogach jest tak wiele dziur, że opony zużywają się teraz szybciej niż w przeszłości.

Czytaj więcej: Do Polski zawitał niedawno jeden z amerykańskich wynalazków. Apteki dla kierowców.

Spółki z Internetu chcą lepszych dróg

Szef jednej z największych firm kurierskich na świecie powiedział też, że nie ma nic przeciw temu, by zdobyć nowe fundusze na remonty dróg w USA poprzez wprowadzenie opłat za niektóre odcinki albo podatku drogowego wliczonego w koszt zakupu paliwa.

Do szybkiej modernizacji amerykańskich dróg wzywa też Amazon. Biznes zarówno firm kurierskich, jak i wielu działających w internecie wiąże się bowiem ściśle z jakością infrastruktury. Im szybsze i tańsze będą połączenie drogowe, kolejowe i lotnicze, tym więcej one mogą zarobić. Niska jakość dróg w USA jest więc dla takich firm jak FedEx czy Amazon już poważnym problemem.

Tekst pochodzi z blogu „Subiektywnie o giełdzie i gospodarce”.