Kuwejski minister ds. ropy naftowej Essam al-Marzouq powiedział w Wiedniu reporterom zgromadzonym w siedzibie OPEC, że kraje OPEC i kilka innych państw – w tym Rosja – zgodziły się odnośnie przedłużenia o dziewięć miesięcy porozumienia o ograniczeniu produkcji ropy, które miało wygasnąć w marcu.
Zmniejsza ono wydobycie ropy naftowej o 1,8 mln baryłek dziennie i jest rozwinięciem umowy, którą OPEC podpisał po morderczych, długotrwałych negocjacjach w listopadzie 2016 roku.
Czytaj więcej: Jak wyjść z hotelu Ritz w Rijadzie? Wystarczy oddać państwu 70 proc. majątku.
To już drugie przedłużenie umowy o ograniczeniu produkcji ropy. Pierwszy raz prolongowano ją – również o 9 miesięcy – pod koniec maja.
W czwartek w Wiedniu zdecydowano również, że łączne wydobycie ropy naftowej przez Nigerię i Libię nie może w tym roku przekroczyć 2,8 mln baryłek dziennie. Wcześniej te kraje nie było objęte limitami produkcji, jak inne strony porozumienia, z powodu poważnych problemów wewnętrznych i związanego z tym ograniczenia wydobycia ropy.
Zaskoczenie nie ma – inwestorzy i analitycy spodziewali się takiego porozumienia w Wiedniu. Ceny ropy naftowej zmieniły się w bardzo niewielkim stopniu w czwartek i są duże szanse, że w niezbyt odległej przyszłości również nie będą się gwałtownie wahały.
Ceny ropy Brent Investing.com
Subtelna gra Rosjan
Rosjanie długo przed przedłużeniem umowy w Wiedniu naciskali, by zastanowić się, jak zakończyć umowę w przyszłym roku. – Potrzebujemy strategii wyjścia – mówił rosyjski minister energii Aleksandr Nowak.
Czytaj więcej: Saudów i Rosjan wiele dzieli, ale ropa ich jednoczy.
Aktualne poziomy cen ropy w okolicach 60 dolarów za baryłkę Rosjanie są bowiem w stanie zaakceptować. Wyższych poziomów się obawiają, ponieważ grożą one zwiększeniem produkcji przez amerykańskich nafciarzy, którzy coraz agresywniej próbują wejść na rynki zagraniczne – przypomnijmy, że np. miesiąc temu do Gdańska wpłynął pierwszy tankowiec z transportem amerykańskiej ropy dla PKN Orlen.
Tuż przed spotkaniem w Wiedniu saudyjski minister energii Khalid al-Falih powiedział, że producenci ropy naftowej zaczęli już rozmawiać o tym, jak zakończyć porozumienie i że przedstawiciele OPEC zamierzają się spotkać w czerwcu, by zbadać, jakie efekty przynosi umowa o ograniczeniu wydobycia ropy.
Zaznaczył też, że producenci cennego surowca nie chcą wykonywać żadnych gwałtownych ruchów - zmiany w wielkości wydobycia będą prowadzone stopniowo, by nie wystraszyć rynków. Czyli będą prowadzić taką politykę, jakiej życzą sobie też Rosjanie.
Tekst pochodzi z blogu „Giełda i gospodarka.pl”.