Pożar katedry Notre Dame we Francji to jedno z najbardziej dojmujących zdarzeń w najnowszej historii Europy. O komentarz do sytuacji poprosiliśmy Andrzeja Byrta, byłego ambasadora Polski we Francji, a wcześniej długoletniego prezesa Międzynarodowych Targów Poznańskich.
Przyczyny pożaru ustalą odpowiednie służby, jednak już dziś wiemy, że ponieśliśmy wielką stratę. Nie tylko Francja, ale również Polska i cała Europa, która przywiązuje wagę do swoich chrześcijańskich korzeni.
Warto pamiętać, że Notre Dame powstała według ówcześnie najnowocześniejszej technologii. Jest dowodem na to, że myśl ludzka zawsze usiłuje wyrazić to, co niewyrażalne. Warto pamiętać o tym, że budynki to nie są jedynie bryły, to wyraz zdolności człowieka do kreowania rzeczywistości.
W szczególności kościoły, bo dzięki nim chrześcijańska Europa dawała dowód swojej wielkości. To kult religijny doprowadził do niewiarygodnych, materialnych uzewnętrznień wiary.
Wielkie pożary się zdarzały, również w Polsce, która straciła przecież tyle obiektów, w tym i religijnych, najczęściej niszczonych przez najeźdźców. My je odtworzyliśmy i spoglądamy dziś na nie jak na pamiątkę dawnych czasów.
Dokładnie, tak samo będzie we Francji. Chociaż odbudowa po katastrofie spowodowanej drobnym incydentem, jakimiś problemami z remontem, zajmie lata i będzie sporo kosztować, to Francja katedrę odbuduje.
Czytaj też: Para Francuzów pozbywa się willi wartej 1,5 mln euro. Chcą... 13 euro. Zdobycie jej może nie być proste
Pożar katedry Notre Dame w Paryżu wybuchł w poniedziałek około godziny 19. Zaczął się w okolicach dachu, gdzie od jakiegoś czasu trwał remont. Po zaledwie godzinie zawaliła się słynna iglica katedry, a później zawalił się dach. Według ekspertów z pożogi ocalała większość zabytków, m.in. słynne organy. Jak na razie zebrano też około 700 milionów euro na odbudowę świątyni.