28-letni pilot Maksim Kuzminow zdezerterował z rosyjskiej armii w sierpniu 2023 roku. Mężczyzna nawiązał kontakt z ukraińskim wywiadem, a następnie uciekł ze swojego kraju śmigłowcem Mi-8. Zapytany o tę decyzję tłumaczył, że "nie chce brać udziału w zbrodni". Niedługo po swojej ucieczce Kuzminow zamieszkał w południowej części Hiszpanii pod przybraną tożsamością obywatela Ukrainy. W lutym 2024 roku został napadnięty i zamordowany w podziemnym garażu. Śledczy oceniają, że padł ofiarą rosyjskich służb, które chciały wysłać sygnał innym "zdrajcom". Więcej na ten temat w artykule: "Pilot uciekł z Rosji, został znaleziony martwy. Są szczegóły egzekucji. 'Popełnił śmiertelny błąd'".
Jak przypomina Agencja Reutera, po śmierci Kuzminowa na żyjących w Hiszpanii rosyjskich uciekinierów padł blady strach. Emigranci zaczęli domagać się od państwowych władz lepszej ochrony. - Są teraz bardzo zaniepokojeni. Miejmy nadzieję, że hiszpańska policja i służby specjalne będą dobrze wykonywać swoją pracę - przekazała wówczas Julia Taran z organizacji Wolni Rosjanie, pomagającej uciekinierom z Rosji w rozpoczęciu nowego życia za granicą.
Joanna Dressler z portalu Interia, informuje, że w miasteczku, w którym doszło do zabójstwa Kuzminowa, Rosjanie wciąż robią wszystko, by nie rzucać się w oczy. "- Skąd jesteście? - pytam w barze Yorgos w Cala de Villajoyosa ludzi, którzy wyglądają na Rosjan. - Z Rumunii - odpowiadają. Kelner mówi mi potem, że to Rosjanie, tylko się nie przyznają" - relacjonuje dziennikarka.
- Wchodzą, zamawiają coś, mówiąc po angielsku i cicho rozmawiają między sobą, jakby się bali, że zostaną zdemaskowani. A po nich od razu widać, że to Rosjanie, obwieszeni złotem, kobiety ubrane już o 10 rano odświętnie, jakby szły na wieczorną imprezę. Łatwo je rozpoznać. Wszyscy w miasteczku uważają, że rosyjskiego pilota zlikwidowały służby. Dlatego Rosjanie i Ukraińcy dwa razy oglądają się za siebie na ulicy - przekazał dziennikarce jeden z rozmówców.
"The New York Times" wskazuje, że zachowanie Maksima Kuzminowa ułatwić mogło rosyjskim służbom odnalezienie uciekiniera. Pilot otrzymał od strony ukraińskiej 500 tys. dolarów, ukraiński paszport i fałszywą tożsamość. Lokalni mieszkańcy mówili amerykańskiemu dziennikowi, że pieniądze pozwoliły Kuzminowi żyć na wysokim poziomie. Pilot miał kupić luksusowe auto oraz chodzić do popularnych lokali. Co więcej, po pewnym czasie miał odezwać się do swojej byłej dziewczyny w Rosji i zaprosić ją do Hiszpanii.
- Postępował głupio i ściągnął na siebie rosyjską uwagę. Tym bardziej że dla Rosjan Hiszpania i Portugalia jest niemal naturalnym miejscem funkcjonowania - oni po prostu są tam obecni i czują się bezpieczni. Było pewne, że jego narzeczona czy członkowie rodziny mają monitorowaną łączność - stwierdził w rozmowie z o2.pl pułkownik Grzegorz Małecki, były szef Agencji Wywiadu.