W 2015 roku 25 proc. udziałów w Alior Banku objął kontrolowany przez państwo Powszechny Zakład Ubezpieczeń. Bank borykał się w tym czasie z dużym portfelem złych kredytów i stratami. Spora poprawa nastąpiła w trakcie ostatnich kwartałów - w maju Alior Bank wypłaci pierwszą dywidendę z zysku osiągniętego w 2023 roku. W międzyczasie doszło "walk frakcyjnych" w Zjednoczonej Prawicy. Źródło "Rzeczpospolitej" przypomina, że Pekao przypadło frakcji ówczesnego premiera Mateusza Morawieckiego, a Alior Bank od 2019 roku był poczytywany za "bastion ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry".
W ramach jednej z kolejnych rekonstrukcji władz banku do instytucji trafiło około 40 osób związanych z Ziobrą oraz Prawem i Sprawiedliwością. Objęli stanowiska kierownicze. Teraz rada nadzorcza znów ma dokonać zmian kadrowych. "Rz" twierdzi, że odwołani zostaną wszyscy członkowie zarządu, z prezesem Grzegorzem Olszewskim na czele. W zarządzie Aliora mieliby pozostać jedynie wiceprezes Radomir Gibała, który odpowiada za finanse, oraz wiceprezes Tomasz Miklas, odpowiadający za ryzyko.
Rada nadzorcza miałaby ogłosić postępowanie kwalifikacyjne na nowego prezesa i wiceprezesów. Proces ma potrwać około dwóch tygodni. Jeden z członków rady ma trafić do władz operacyjnych banku, ale funkcja koordynującego prace zarządu przypadnie jednak Radomirowi Gibale - wynika z nieoficjalnych informacji dziennika. "Przy czym będzie mógł, podobnie jak Tomasz Miklas, startować w konkursie na prezesa" - czytamy. Pod koniec kwietnia podawaliśmy informację o zarobkach prezesów Spółek Skarbu Państwa. Z zestawienia wynikało, że dotychczasowy prezes Grzegorz Olszewski zarabiał najlepiej. Co miesiąc inkasował prawie 237 tys. zł miesięcznie. Oznacza to, że na przestrzeni 12 miesięcy uzyskał łącznie 2,8 mln zł, czyli o 131 proc. więcej niż rok wcześniej.