Wielka inauguracja już trwa: Rozpoczęły się uroczystości związane z zaprzysiężeniem Donalda Trumpa na stanowisko 47. prezydenta USA. Choć amerykańska giełda w poniedziałek odpoczywa, a inwestorzy trwają w wyczekiwaniu na pierwsze ruchy nowego prezydenta, to na rynku walutowym widać już pewne zawirowania.
Dolar słabnie, złoty się umacnia: W poniedziałek od rana amerykańska waluta osłabia się w stosunku do złotego. Dolar rozpoczął dzień na poziomie 4,1450, ale po godzinie 14 znalazł się poniżej psychologicznej bariery 4.10. Obecnie kurs wynosi 4,09, co oznacza spadek o niemal 1,4 proc. w stosunku do otwarcia. Warto zauważyć, że jest to najniższy poziom od początku stycznia.
Co Donald Trump oznacza dla rynków? "Wall Street Journal podał powołując się na swoje źródła, że w dekretach, jakie ma podpisać w pierwszych godzinach swojego urzędowania Donald Trump, nie będzie tematu nałożenia wysokich taryf celnych na Chiny. To może potwierdzać tezę, że prezydent uległ frakcji, która optuje za progresywną realizację nowej polityki handlowej" - tłumaczy Marek Rogalski, analityk BossaFX.
Dla rynków jest to bardzo dobra informacja - dolar traci, gdyż jest to sygnał, że Trump (przynajmniej początkowo) nie będzie nazbyt proinflacyjny, czego się wcześniej obawiano. Widać wyraźną reakcję na EURUSD, co potwierdza też wybicie kluczowej linii trendu spadkowego ciągniętej od blisko 4-miesięcy.
- dodaje analityk.