Poczta Polska sama zdecyduje o zasadach zwolnień: "Związki zawodowe w przesłanych stanowiskach nie wyraziły chęci zawarcia porozumienia" - poinformowało we wtorek biuro prasowe Poczty Polskiej. Tym samym spółka może samodzielnie opracować regulamin zwolnień grupowych i rozpocząć wręczanie wypowiedzeń. Jednostronnie może też ustalić zasady dobrowolnych odejść. Poczta Polska przekazała, że oferta programu osłonowego, na który składają się odprawa oraz rekompensata (mogą wynieść nawet równowartość rocznej pensji) pozostaje bez zmian.
Związkowcy chcieli mniejszych zwolnień: Robert Czyż, szef Związku Zawodowego Pracowników Poczty Polskiej, powiedział Onetowi, że propozycja pracodawcy była "nie do przyjęcia". Związkowcy nie zgadzają się na redukcję aż 8,5 tys. etatów, proponowali więc mniejszą skalę zwolnień i powrót do rozmów od 1 maja, gdy zakończy się program dobrowolnych odejść.
Poczta Polska ukrywa swoje finanse: Robert Czyż nie był ponadto zadowolony z tego, że Poczta Polska nie chciała udostępnić pracownikom danych na temat sytuacji finansowej spółki, w związku z czym konsultacje były prowadzone po ciemku. - Zarząd mówił, że jest źle, ale nie mówił jak bardzo źle - podkreślał Czyż. Już wcześniej związkowcy narzekali, że rozmowy z Pocztą Polską to w gruncie rzeczy monolog, a pracodawca nie odpowiada na pytania.
Więcej na temat zwolnień w Poczcie Polskiej dowiesz się z artykułu: "Potężne zwolnienia w Poczcie Polskiej. Kto jest winien? 'Drastyczne działanie'".
Źródła: Onet