Rosja chce przywrócenia jej "statusu głównej potęgi morskiej" - podkreśla The Moscow Times. Nikołaj Patruszew przekazał, że "dokument ocenia globalną sytuację militarną i polityczną, przedstawia potencjalne scenariusze konfliktów i analizuje potencjał wiodących potęg morskich". Dodał, że uwzględnia ona również wnioski wyciągnięte z wojny w Ukrainie, gdzie rosyjska Flota Czarnomorska poniosła znaczne straty na skutek ukraińskich ataków rakietowych i dronów.
Pełny tekst nowej strategii nie został opublikowany. Patruszew poinformował jednak, że nowy plan "odpowiada na podstawowe pytanie, jak powinna wyglądać rosyjska potęga morska, aby skutecznie bronić swoich interesów na oceanach świata". - Po raz pierwszy w historii współczesnej Rosji przyjęto dokument planowania strategicznego o takiej skali i zakresie - dodał. The Moscow Times podkreśla, że Ministerstwo Obrony Rosji opracowało wstępną wersję, która została później poprawiona przez Radę Morską - organ, któremu Patruszew przewodniczy od czasu jego utworzenia w sierpniu ubiegłego roku - we współpracy z innymi agencjami federalnymi. Putin formalnie podpisał strategię 30 maja.
Władimir Putin w kwietniu, że w ciągu najbliższej dekady na nowe okręty wojenne Rosja przeznaczy 8,4 biliona rubli (ok. 106,3 miliarda dolarów). "Strategia na rok 2050 opiera się na rosyjskiej doktrynie morskiej na rok 2022, która uznała Stany Zjednoczone i NATO za główne zagrożenie i położyła nacisk na wzmocnienie flot Arktycznej i Pacyficznej" - podaje The Moscow Times.
Zobacz także: "A jednak! Kolejne koreańskie czołgi K2 dla Polski. Umowa na 6 mld dolarów".
Źródło: The Moscow Times