Donald Trump traci cierpliwość do Rosji. USA może nałożyć sankcje na Chiny oraz Indie. Senator ujawnia

Donald Trump traci cierpliwość do Rosji. Stany Zjednoczone szykują prawo, które uderzy w państwa prowadzące interesy z krajem Władimira Putina.
Prezydent USA Donald Trump podczas jazdy w wózku golfowym
Fot. REUTERS/Nathan Howard

Donald Trump chce uderzyć w Putina

Jeszcze na początku miesiąca amerykański prezydent mówił, że nie zdecydował, czy wdrożyć sankcje przeciwko Rosji, które są rozważane przez Senat. - Użyję ich jeśli będzie to konieczne - podkreślał. Wygląda jednak na to, że Donald Trump zaczął widzieć taką konieczność, bo senator Lindsey Graham zdradził, że podczas gry w golfa z amerykańskim prezydentem ten powiedział mu, że "czas ruszyć ten projekt ustawy". Głosowanie w Senacie w tej sprawie odbędzie się prawdopodobnie 7 lipca. 

USA nałoży cła na partnerów Rosji?

- Jeśli kupujesz produkty z Rosji i nie pomagasz Ukrainie, to na twoje produkty sprowadzane do Stanów Zjednoczonych nałożone będzie cło w wysokości 500 proc. - wyjaśniał założenia tego projektu Lindsey Graham. Taryfa ta może zostać zwiększona o nie mniej niż 500 proc. co 90 dni, co oznacza, że niektóre kraje mogą zostać objęte taryfami w wysokości 1000 proc. w ciągu zaledwie kilku miesięcy. - Indie i Chiny kupują 70 proc. ropy Putina. Ustawa pozwoliłaby prezydentowi nałożyć cła na Chiny, Indie i inne kraje, aby powstrzymać je przed wspieraniem machiny wojennej Putina, by ten po raz pierwszy zasiadł do stołu negocjacyjnego - dodawał amerykański senator.

Zobacz wideo Czy będzie bomba? Iran, Izrael, Trump [CTB odc.59]

Amerykanie podzieleni

Senator Lindsey Graham jest prawie pewien, że ustawa będzie przegłosowana. Jakiś czas temu przewodniczący Izby Reprezentantów USA Mike Johnson wyraził dla niej oficjalne poparcie i zdradził, jakie są nastroje wśród amerykańskich polityków. - Wielu członków Kongresu chce, abyśmy nałożyli sankcje na Rosję tak mocno, jak to możliwe - mówił. Jak dodał, jest zwolennikiem tego rozwiązania.

Nie wszyscy są "za"

Z drugiej strony senator Rand Paul opublikował długie oświadczenie, w którym przekonuje, że "spowodowałoby to katastrofę gospodarczą na skalę nigdy wcześniej niewidzianą" w USA. "Krajem, który najbardziej ucierpi na skutek tych przepisów, będą Stany Zjednoczone, zarówno pod względem ekonomicznym, jak i strategicznym. Jeśli zostaną wdrożone, cła te uczynią handel USA z większością świata nie do utrzymania, podniosą ceny dla amerykańskich konsumentów i zwiększą ryzyko osłabienia dolara. Pogorszyłoby to również nasze relacje z kilkoma ważnymi sojusznikami w czasach, gdy geopolityka jest coraz bardziej niestabilna" - ostrzega Rand Paul. 

Przeczytaj też: Kursy walut 30.06. Złoty w górę, dolar w dół. "Posypał się po całości". Co teraz? Kluczowe 30 groszy.

Źródła: IAR, ABC News, Responsible Statecraft, "The Kyiv Independent"

Więcej o: