Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostrzega przed podróżami do Chin. W ostatnich dniach w południowej prowincji Guangdong nasila się epidemia gorączki Chikungunya. Według lokalnych władz potwierdzono tam ponad 7 tysięcy przypadków zakażeń. Większość wystąpiła w mieście Foshan w ciągu ostatnich dwóch tygodni.
30 lipca władze Foshan ogłosiły trzeci stopień reagowania na zagrożenie zdrowia publicznego. BBC opisuje, że podjęto środki podobne do tych podczas pandemii COVID-19. Między innymi osoby, u których występują takie objawy, jak gorączka, bóle stawów lub wysypka, muszą udać się do najbliższego szpitala w celu wykonania testu na obecność wirusa. Wypuszczono również gigantyczne "komary słoniowe", które mogą pożerać mniejsze owady roznoszące wirusa chikungunya. Z kolei do jezior wypuszczono ryby, które żywią się komarami.
Większość przypadków ma łagodny przebieg, ale sytuacja epidemiczna oceniana jest jako poważna i stwarzająca ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się choroby. Choć w Chinach epidemia gorączki chikungunya zdarza się rzadko, w Azji Południowej i Południowo-Wschodniej oraz w niektórych częściach Afryki zdarzają się częste przypadki. Dotychczas w Chinach o zakażeniach poinformowało kilkanaście miast.
Gorączka chikungunya to wirusowa choroba przenoszona przez komary z rodzaju Aedes (tzw. komary tygrysie). Objawia się m.in. wysoką gorączką, silnymi bólami stawów i mięśni, bólami głowy oraz wysypką. Zakażenie nie przenosi się bezpośrednio między ludźmi - wirus rozprzestrzenia się poprzez ukąszenia zainfekowanych komarów. Szczególnie narażone są osoby przebywające na zewnątrz w godzinach aktywności komarów (rano i późnym popołudniem), a także dzieci, osoby starsze, przewlekle chore i kobiety w ciąży.
Podróżującym do Guangdong zaleca się stosowanie repelentów, noszenie odzieży zakrywającej ciało, a także unikanie przebywania na zewnątrz o świcie i zmierzchu. W razie wystąpienia objawów należy niezwłocznie skontaktować się z lekarzem i unikać samodzielnego stosowania leków z grupy NLPZ przed wykluczeniem innych chorób tropikalnych.
Przeczytaj też: "Bolesne ugryzienia to nie wszystko. Mogą też przenosić poważne choroby".
Źródła: BBC, MSZ, IAR