Czekolada rekordowo droga. "Wyższe ceny pozostaną na dłużej"

Zła wiadomość dla miłośników czekolady. Szaleństwo cenowe trwa i to pomimo spadku cen kakao. Kiedy może nastąpić obniżka?
wyroby czekoladowe (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Gwałtowny wzrost cen czekolady

Koniec 2024 roku przyniósł rekordowe ceny kakao, a co za tym idzie wzrost cen czekolady. Chociaż w przypadku kakao nastąpił spadek, to wytwarzane z niego czekoladowe słodkości wcale nie zamierzają tanieć. Eksperci wskazują, że zmiany na rynku surowca działają z opóźnieniem i obniżka może nastąpić dopiero w przyszłym roku. Na wzrost cen wpływ miała również światowa inflacja. Jak wskazały badania, wyroby czekoladowe były produktami o najwyższej średniorocznej stopie inflacji na poziomie ok. 11 proc.

Niestabilne kontrakty na kakao

Kontrakty terminowe na kakao pozostały niestabilne zanotowały jednak spadek - z 8177 dol. za tonę metryczną na początku stycznia do ok. 7855 dol. w sierpniu. Jednak to i tak wciąż bardzo wysoka kwota. Trzy lata temu tona metryczna kosztowała 2374 dolary. - Podwyższone ceny miały opóźniony wpływ na całą branżę. Mamy do czynienia z ciągłym deficytem na rynku, dużym uszczupleniem dostępności ziaren kakaowych i dostępności produktów. Obawiam się, że więc wyższe ceny pozostaną na dłużej - wyjaśniła Tracey Allen, strateżka ds. surowców rolnych w J.P. Morgan.

Zobacz wideo Mercosur wzbudza coraz większe emocje. Rolnicy wyszli na ulice

Wpływ odczuwalny w całej branży

Lydia Toth, rzeczniczka stowarzyszenia szwajcarskich producentów czekolady Chocosuisse stwierdziła, że czterokrotny wzrost cen kakao w ciągu ostatnich 2 lat znacząco zwiększył koszty produkcji i zmniejszył marże producentów. - Wpływ jest odczuwalny w całej branży, od mniejszych firm po dużych międzynarodowych eksporterów. Chociaż część tych wzrostów kosztów została przeniesiona na konsumentów, nadal prawdopodobne są dalsze korekty cen. Powrót do wcześniejszych poziomów cen jest mało prawdopodobny - zauważyła Toth w rozmowie z CNBC. Odrobinę sytuację może poprawić lepsza podaż i warunki pogodowe oraz nowe nasadzenia w Ekwadorze i Brazylii. Optymizm jest jednak umiarkowany. Wydajność pogarszają choroby roślin na plantacjach, długoletnie niedoinwestowanie u dwóch największych afrykańskich producentów (w Ghanie i Wybrzeżu Kości Słoniowej). Problemem są też wyższe koszty wynikające z podwyżek płacy minimalnej w krajach takich jak Wielka Brytania oraz wpływ amerykańskich ceł.

W Polsce polowanie na promocje

Ten sam trend da się zauważyć w Polsce. Według danych Eurostatu Polska jest na pierwszym miejscu w kontynentalnym rankingu wzrostu cen czekolady. To aż 40,6 proc. rok do roku, przy średniej europejskiej na poziomie 20,6 proc. Rodzimi konsumenci zaczęli poszukiwać tańszych alternatyw oraz wszelkiego rodzaju promocji, choć wciąż stawiają przede wszystkim na znane marki. Jak wskazują dane Blix, wzrost liczby dodań do list zakupowych odnotowały czekolady, batony i wafelki, spadły natomiast bardziej luksusowe towary, jak praliny. Te ostatnie najlepiej sprzedają się z okazji różnego rodzaju świąt jak Walentynki, Dzień Kobiet czy Dzień Matki. Co interesujące, pomimo znacznej ceny utrzymuje się duże zainteresowanie konsumentów czekoladą dubajską i jak twierdzą specjaliści, najpewniej nie jest to jedynie krótkotrwała moda.

Czytaj też: Kryzys czekoladowy uderza w UE. Alarmistyczne doniesienia naukowców

Źródła: CNBC, Bizblog

Więcej o: