Od marca 2026 r. nie będzie trzeciej zmiany w tyskiej fabryce FCA Poland, która należy do koncernu Stellantis. - 740 pracowników, czyli cała trzecia zmiana, ma zostać objętych programem dobrowolnych odejść. Taką informację otrzymaliśmy dziś od dyrekcji - powiadomił w poniedziałek, 12 stycznia, Grzegorz Maślanka, przewodniczący "Solidarności" w fabryce w Tychach, cytowany w komunikacie związkowców. Negocjacje w sprawie zapisów programu dobrowolnych odejść (PDO) ruszają w środę, 14 stycznia. Maślanka przekazał, że z ogólnej liczby 740 pracowników, do których będzie kierowany program, 140 to pracownicy zatrudnieni na czas nieokreślony, 300 ma umowy na czas określony, a kolejnych 300 to pracownicy agencyjni.
- Chcemy, aby zapisy PDO w Tychach były analogiczne do tych zawartych w PDO dla pracowników fabryki FCA Powertrain w Bielsku-Białej przed dwoma laty. W naszej ocenie odprawy nie mogą być niższe niż 24-miesięczne. Optymalne byłyby odprawy 36-miesięczne - podkreślił przewodniczący "Solidarności". - Nasz zasadniczy postulat jest taki, aby pracodawca stosował reguły takie jak dotychczas. To znaczy, żeby pracownicy sami dobrowolnie decydowali o swojej przyszłości, tak jak nazwa tego programu mówi, a nie żeby to były jakieś przymuszenia - wyjaśnił.
Natomiast w rozmowie z Onetem przekazał, że powodem zwolnień jest brak zamówień. - Rynek zbytu na samochody spalinowe się skurczył. A wiadomo, że każda firma automotive w Europie ma pewne limity co do liczby wyprodukowanych samochodów spalinowych w stosunku do aut zeroemisyjnych. W skrócie, jeżeli słabo sprzedają się samochody zeroemisyjne, to nie można wyprodukować samochodów spalinowych, żeby nie otrzymać kary - powiedział Grzegorz Maślanka. - Nic się prędko nie zmieni. Unia Europejska musi się obudzić, bo motoryzacja na naszym kontynencie umiera. I to w trybie bardzo, bardzo szybkim - dodał.
Zdaniem związkowca zwolnienia w okolicznych firmach kooperujących z FCA mogą dotknąć nawet 3,5 tys. osób, w tym również z Żywca oraz Bielska-Białej. Chodzi o osoby, które dojeżdżają do fabryki z okolicznych miast.
Informacje o zwolnieniach potwierdza dyrekcja FCA Poland w liście skierowanym do związkowców. "Zwolnienia grupowe mają nastąpić po wyczerpaniu procedury przewidzianej przez prawo, w terminie do dnia 30 kwietnia 2026 r." - podkreślono w piśmie, które cytuje serwis noweinfo.pl. "Jako kryterium pracowników do zwolnienia proponujemy przyjąć ocenę świadczonej pracy dokonanej za rok 2025. O kolejności dokonywania zwolnień decydować będą względy techniczno-organizacyjne. W pierwszej kolejności rozwiązanie umów o pracę będzie się odbywać w trybie porozumienia stron, a następnie w trybie wypowiedzenia umowy o pracę" - wskazano.
Fabryka Stellantis w Tychach zatrudnia obecnie ok. 2300 pracowników. Po likwidacji trzeciej zmiany liczba ta spadnie do ok. 1,6 tys. ludzi. Tyski zakład produkuje obecnie pojazdy z silnikami hybrydowymi: Jeep Avenger, Fiat 600, Alfa Romeo Junior. Stellantis, francusko-włosko-amerykański koncern motoryzacyjny posiada w Polsce dwie fabryki: w Gliwicach i Tychach.