VeloBank ogłasza zwolnienia grupowe. W tle kłopotliwa migracja i przejęcie pracowników

VeloBank przejął klientów, pracowników i część detaliczną Citi Handlowego. A teraz ogłasza zwolnienia grupowe. Prezes zarządu VeloBanku wyjaśnił, że krok ten jest konieczny.
VeloBank w Tychach
Fot. Anna Lewańska / Agencja Wyborcza.pl

VeloBank powiadomił Powiatowy Urząd Pracy i organizacje związkowe o planowanych zwolnieniach, a także rozpoczął ustawowy proces konsultacji społecznych - podaje serwis Bankier.pl. Jak czytamy, dopiero w trakcie konsultacji bank ma ostatecznie potwierdzić skalę redukcji.

To oznacza, że na ten moment nie wiadomo, ile osób może stracić pracę. VeloBank ma decydować o zwolnieniach, kierując się obiektywnymi kryteriami, które zostaną uzgodnione z partnerami społecznymi.

Zwolnienia w VeloBanku

Bank zaznacza, że planowane zmiany mają go przygotować do dalszego wzrostu, inwestycji w technologie i podnoszenia jakości obsługi klientów.

- To trudny, ale konieczny krok w budowie silniejszego i bardziej konkurencyjnego banku dla naszych klientów i pracowników - powiedział Adam Marciniak, prezes zarządu VeloBanku, cytowany przez portal Bankier.pl. Dodał, że proces zwolnień ma przebiegać "w sposób sprawiedliwy, transparentny i z należnym szacunkiem" wobec wszystkich dotkniętych pracowników.

Osoby, które zostaną objęte zwolnieniami, mają otrzymać odprawy oraz wsparcie w ramach programu outplacementowego, którego celem jest pomóc w uzyskaniu nowego zatrudnienia. VeloBank zapewnia, że w okresie przemian wszystkie usługi będą działały bez zakłóceń, a zwolnienia nie wpłyną na ich jakość.

Kłopotliwa migracja z Citi Handlowego do VeloBanku

Informacja o zwolnieniach pojawiła się po zakończeniu wielkiej migracji. Około 500 tys. klientów, 2 mln produktów, portfel kredytowy o wartości ok. 6 mld zł, depozyty klientów o wartości ok. 21 mld zł aktywa w zarządzaniu o wartości ok. 11 mld zł, które wcześniej należały do Citi Handlowego, zostały włączone do struktur VeloBanku. To efekt transakcji ogłoszonej w maju 2025 roku. Do VeloBanku przeszło również około 1650 pracowników Citi Handlowego.

Jednak po przeprowadzonej migracji, która formalnie zakończyła się 14 czerwca, wystąpiły problemy. Część klientów Citi Handlowego, którzy trafili do VeloBanku, informowali o trudnościach z logowaniem. Posiadacze kont nie mogli m.in. realizować podstawowych płatności.

Zobacz wideo Ludwik Sobolewski o tym jak zostać prezesem giełdy: Najlepsze rzeczy przydarzyły mi się, gdy się nie starałem

Z kolei VeloBank tłumaczył, że skala łączenia usług była ogromna, a na problemy nałożyło się kilka czynników. - W weekend 13-14 czerwca przeprowadziliśmy największy proces integracji od dekady w polskim sektorze bankowym - powiedziała w rozmowie z Wyborcza.biz Monika Banyś-Bator, rzeczniczka VeloBanku.

Aktualnie klienci mogą już swobodnie korzystać ze swojej bankowości. Na bieżąco rozmawiamy z każdym, kto jeszcze ma kłopot lub nie wie, jak działać w nowym banku i pomagamy im w ich indywidualnych przypadkach

- dodała.

Jak ustaliła nieoficjalnie Wyborcza.biz, na problemy złożyło się wiele elementów, a głównym była m.in. architektura informatyczna Citi Handlowego - banku, który od lat chciał sprzedać swoją część detaliczną, w związku z czym nie inwestował w nią. Efekt był taki, że systemy informatyczne mogły być archaiczne, co spowodowało trudności z płynnym połączeniem. Sam bank twierdzi natomiast, że był dobrze przygotowany do przeniesienia bankowości detalicznej do VeloBanku.

Jak informował serwis Bankier.pl, Urząd Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF) bada sprawę przeniesienia klientów Citi Handlowego do VeloBanku, a także przyczyny problemów. Rzecznik Finansowy wskazał, że jeśli klient poniósł stratę w wyniku wadliwego działania systemów bankowych i będzie w stanie ją wykazać, to bank powinien ją zrekompensować.

Więcej o: