Wystrzał cen ropy naftowej. "Rynki się pospieszyły". Gorąco w Iranie

Amerykanom kończą się zapasy ropy naftowej, a jej cena na międzynarodowych rynkach znowu poszła w górę. Sytuacja na Bliskim Wschodzie wciąż eskaluje.
Ropa naftowa (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. REUTERS/Dado Ruvic

Ostatni dni przyniosły - delikatną - ale jednak obniżkę cen ropy naftowej. Nie trwało to długo. - Rynki pospieszyły się z nadziejami na odnowienie pokoju na Bliskim Wschodzie - powiedział Bart Melek, globalny szef ds. strategii surowcowej w TD Securities. - Wciąż obserwujemy spadek przepływów w Zatoce Perskiej i zacieśnianie się sytuacji na globalnych rynkach energii - dodał. A to w czwartek (30 lipca) odbija się na cenach. 

Rośnie napięcie na linii USA-Iran

Za baryłkę amerykańskiej ropy WTI trzeba zapłacić 85,8 dol. To wzrost o 1,44 proc. w dobę. Z kolei ropa Brent zdrożała w tym czasie o 1,46 proc. Jej baryłka kosztuje 89,4 dol.

Wzrost cen ropy naftowej wiąże się bezpośrednio z eskalacją wojny na Bliskim Wschodzie. Dowództwo Centralne USA przeprowadziło w nocy ze środy na czwartek "zmasowaną falę uderzeń" na cele w Iranie. Waszyngton określił je jako potężną odpowiedź na przeprowadzone dzień wcześniej ataki rakietowe na amerykańskie siły w regionie. 

Uderzono w dziesiątki celów Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w Iranie, w tym centra dowodzenia, obiekty rakietowe i dronowe oraz nabrzeżne systemy obserwacyjne. Uderzenia miały na celu dalsze zmniejszenie zagrożeń dla sił amerykańskich, żeglugi handlowej i sąsiednich krajów Zatoki.

Działania te poprzedziła zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa, który mówił w środę: "uderzymy w nich bardzo mocno, ponieważ teraz nasza kolej. Oni wiedzą, że to nadchodzi". W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji zapowiedział "kontynuowanie oporu", twierdząc, że przeprowadził własne operacje przeciwko amerykańskim celom. 

Amerykanom kończą się zapasy ropy naftowej

Tymczasem z oficjalnych amerykańskich danych wynika, że zapasy ropy w USA w ub. tygodniu bardzo mocno spadły - do najniższego poziomu od 2018 r. Zapasy ropy naftowej za Oceanem spadły o 7,17 mln baryłek, czyli o 1,74 proc., do 404,58 mln baryłek - poinformował amerykański Departament Energii (DoE).

- Większy niż oczekiwano spadek zapasów ropy w USA i ich poziom - zbliżający się do 400 mln baryłek - prawdopodobnie przyciągną obecnie większą uwagę rynków - powiedziała Rebecca Babin, starsza traderka energii w CIBC Private Wealth Group.

Zapasy ropy w hubie Cushing spadły zaś w ub. tygodniu w USA do najniższego poziomu od VIII 2014 r. i obecnie nie przekraczają 20 mln baryłek. To poziom, który traderzy określają jako "dołek". Amerykańskie zapasy ropy w Strategicznych Rezerwach Ropy Naftowej (SPR) są obecnie na najniższym poziomie od 1983 r. Wszystkie te dane świadczą o zmniejszaniu się buforów na rynku ropy naftowej w miarę nasilania się napięć w relacjach USA z Iranem.

Przeczytaj też: Amerykanie potrajają produkcję broni. Wielka umowa. "Wojenna pilność".

Więcej o: