Trump skomentował w ten sposób możliwość przystąpienia Kanady do UE jako "członka stowarzyszonego". Uznał, że to "śmieszne", bo Kanada jest "okropnym partnerem handlowym". Zagroził jednak, że może z tego powodu nałożyć cła na UE.
- Jeśli uznam, że to wrogi akt, nałożę bardzo poważne cła, albo przestanę handlować z Europą w wielu kwestiach - powiedział Trump podczas rozmowy z dziennikarzami w Karolinie Północnej. - Jeśli więc to zrobią, jeśli Europa zrobi to ze złymi intencjami - jeśli to dobre intencje, to w porządku - ale jeśli stoją za tym złe intencje, nałożę bardzo ciężkie cła - dodał.
Prezydent Trump kontynuuje ręczne sterowanie gospodarką USA i partnerów handlowych poprzez system ceł: obecnie na większość towarów z UE obowiązują cła w wysokości ok. 15 proc., a na stal i aluminium nawet 50 proc.
Z drugiej strony nie brakuje wyłomów, np. w tym tygodniu na zakończenie dwudniowej wizyty w Irlandii Donald Trump ogłosił, że zniesie cła na whiskey z Irlandii. Ma to zakończyć przewagę, jaką niektóre destylarnie z Irlandii Północnej miały nad konkurentami w Republice Irlandii (która jako część Wielkiej Brytanii nie była objęta cłami).
O możliwości akcesji Kanady mówiła w środę przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. Szefowa KE zadeklarowała w orędziu o stanie Unii, że chce współpracować z premierem Kanady nad otwarciem dla jego kraju drogi do uzyskania statusu pierwszego członka stowarzyszonego UE.
Biuro premiera Kanady Marka Carneya przekazało, że szef rządu z zadowoleniem przyjął propozycję.
Współpraca miałaby dotyczyć m.in. minerałów krytycznych, możliwości przemysłu obronnego, sztucznej inteligencji (AI), możliwości obliczeniowych, bezpieczeństwa energetycznego, przestrzeni kosmicznej oraz usług finansowych i płatności. Rozmowa Carneya i von der Leyen dotyczyła też handlu cyfrowego poza sektorem rolnym oraz "szerokiego zakresu usług".
W orędziu o stanie UE von der Leyen mówiła, że chodzi o stworzenie z Kanadą "przestrzeni wspólnego dobrobytu i bezpieczeństwa gospodarczego". Zapowiedziała też współpracę w dziedzinie inteligentnej produkcji, stworzenie sojuszu technologicznego, integrację "przemysłowych baz obronnych", a Arktyka ma się stać "sztandarowym projektem".
Przypomnijmy też, że Kanada jest w tej chwili w ostrym konflikcie z USA. Donald Trump doprowadził bowiem do kolejnej wojny celnej pomiędzy sąsiadującymi państwa. Choć początkowo Waszyngton i Ottawa były bliskie porozumienia, to na ostatniej prostej Amerykanie mieli szantażować nowymi cłami. Ostatecznie Kanadyjczycy więc zerwali negocjacje. Efekt?
Jak pisaliśmy w Wyborcza.biz, w odpowiedzi na te działania Trump zdecydował o zakazie importu niektórych kanadyjskich alkoholi oraz produktów mlecznych, które dotąd podlegały 50-procentowym cłom. Nowe amerykańskie taryfy objęły również samochody terenowe.