Daniel Rutkowski miał zbierać dane o zarobkach lekarzy. Właśnie zrezygnował. Dlaczego?

Daniel Rutkowski złożył rezygnację z funkcji prezesa Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) - podało Ministerstwo Zdrowia. Rezygnacja została przyjęta.
Prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji Daniel Rutkowski
Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Rządowa agencja ustala wycenę świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Teoretycznie od kilku lat miała również zbierać dane dotyczące wynagrodzeń lekarzy. Ale były one głęboko nieprecyzyjne. 

Po niedawnych zmianach w przepisach AOTMiT zbiera je na podstawie numerów PESEL lekarzy. 

Zobacz wideo Tusk o limitach wynagrodzeń lekarzy. "Biedy nie ma"

Dlaczego Rutkowski zrezygnował?

Pytany przez RMF FM o powód rezygnacji z fotela prezesa, Rutkowski odpowiedział: "zmęczenie materiału". Branżowemu Rynkowi Zdrowia, tłumaczył, że "była to przemyślana decyzja, która dojrzewała w nim od dłuższego czasu". Jego zdaniem przyszły rok będzie wyjątkowo trudny ze względu na kampanię wyborczą i związaną z nią walkę polityczną, w której nie ma zamiaru brać udziału.

Spore kontrowersje wywołała wypowiedź Daniela Rutkowskiego sprzed kilku dni podczas XXII Forum Rynku Zdrowia w Warszawie. Pytany o spływające do agencji dane na temat wynagrodzeń lekarzy, odpowiedział:

"To co będzie, zobaczymy dopiero. Czy ja się tym bardzo ekscytuję? Każdy sobie myśli, że jak kładę się spać, to myślę, jakie to będą analizy. Nie za bardzo mnie to interesuje. Bardziej interesuje mnie wynik meczu Radomiaka Radom".

- Nie żałuję tych słów - zaznaczył po rezygnacji. 

Rutkowski funkcję prezesa AOTMiT pełnił od 28 marca 2024 r. Wcześniej (w latach 2023-2024) był zastępcą prezesa agencji.

Agencją kierować będzie teraz wiceprezes Przemysław Rzodkiewicz - dowiedziała się PAP.

Skąd się wzięła afera z zarobkami lekarzy? 

Dane o zarobkach lekarzy zaczęto zbierać po politycznej burzy związanej z sytuacją w Warszawskim Szpitalu Południowym i zarobkami lekarza-milionera Dawida K. K. był dzielnicowym radnym KO, a szpital należy do miasta. W trakcie specjalizacji pełnił funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.

Jako młody medyk w Szpitalu Południowym zarobił w rok 1,6 mln zł. Na początku października postawiono mu zarzut popełnienia oszustwa na kwotę 583 tys. zł poprzez złożenie nierzetelnych faktur.

- W wielu przypadkach nie przebywał w miejscu pracy, mimo że wystawiał na to faktury. W skrajnych przypadkach przebywał albo poza Warszawą, albo za granicami Polski - mówił prokurator Piotr Antoni Skiba. Lekarz nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i złożył obszerne wyjaśnienia. 

Z niedawnego badania Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska (na ich wniosek o informację publiczną odpowiedziało jedynie 161 podmiotów spośród 1358), wynika, że "mediana zarobków lekarzy w tych placówkach wynosi 172 594 zł, średnia 239 506 zł. Co ósma kwota sięga co najmniej pół miliona złotych, a 248 rekordów przekracza milion - takie kwoty pojawiają się w 56 placówkach. Najwyższa pojedyncza pozycja w zbiorze to 2 979 868 zł". 

Więcej o: