Lokowanie produktu w trakcie programu publicystycznego? Problemu z takim działaniem nie ma najwyraźniej Telewizja Republika ani jeden z jej prezenterów, Miłosz Kłeczek, który ostatnio reklamował w ten sposób kolczyki. Zdaniem prezentera winna jest "opresyjna władza". Najwyraźniej jednak ktoś dopatrzył się w takim postępowaniu czegoś niewłaściwego, ponieważ wpłynęła skarga do KRRiT.
W trakcie swojego autorskiego programu "Miłosz Kłeczek z półobrotu" prezenter zdecydował się na założenie kolczyków goszczącej w studiu adwokatce i radnej Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego Katarzynie Suchańskiej.
- Pozwoli pani, że chciałbym pani przymierzyć te kolczyki, jeżeli pani się nie obrazi. Mam nadzieję, że będzie pani zachwycona - powiedział prowadzący. Poprosił również adwokatkę o wyeksponowanie założonego kolczyka do kamery.
Promowaną biżuterię można zamówić na platformie e-commerce należącej do Republiki. Na ekranie widniał też kod QR kierujący do sklepu. Jak wyjaśnił Miłosz Kłeczek, stacja musi mieszać politykę i publicystykę z modelem biznesowym, ponieważ do tego "także doprowadziła opresyjna władza".
Kłeczek zresztą wcale nie krył się z faktem, że chodzi o reklamę. Podkreślał zalety oferty przeznaczonej dla widzów, zachwalając, że jest "prestiżowa i elegancka, bardzo dobra jakościowo i w tym wypadku skierowana do pięknych kobiet".
Wspomniał również, że sklep posiada całe zestawy, w tym naszyjniki, pierścionki i kolczyki. Podpowiedział też, że lepiej od razu zaopatrzyć się w biżuterię, bo "zapasy magazynowe szybko się kończą".
Już wcześniej pojawiły się skargi dotyczące reklamowania przez stację zegarków. Jedną z nich złożył były członek KRRiT Krzysztof Luft, pełniący obecnie funkcję konsultanta dyrektora generalnego TVP. Jak wyjaśnił, 30 lipca na antenie Republiki przez prawie 3 minuty pokazywano zegarek firmy Nowrocky. Prezentowano zarówno sam produkt, jak i opakowanie z logo, omawiano też jego zalety. Także wówczas pojawił się na ekranie kod QR przekierowujący do sklepu.
Właścicielem marki Nowrocky jest Maciej Bartasun, przedsiębiorca, który wcześniej był związany z branżą gastronomiczną i deweloperską. Jednak logotyp zarejestrowała siostra prezydenta Nina. Sam prezydent pokazywał się w produktach firmy m.in. w koszulce i w czapce z napisem podczas odwiedzin u polskich olimpijczyków w lutym tego roku. Kontrowersje wywołał również fakt, że w komunikacji marketingowej wykorzystywano wizerunek głowy państwa.
Kancelaria jednak wyraźnie odcięła się od sugestii, że jest to forma reklamy. "Prezydent Karol Nawrocki ani Kancelaria Prezydenta nie pozostają w żadnej formalnej lub nieformalnej relacji o charakterze marketingowym czy też finansowym z marką odzieżową Nowrocky" - przekazał Wirtualnej Polsce rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Na stronie platformy Republiki sprzedawany jest natomiast szeroki asortyment firmy. To zarówno odzież damska i męska, jak i gadżety w rodzaju zegarków, kubków i breloków. Zegarki były również promowane w programie Kłeczka. Jednak zgodnie z prawem audycje, w których stosuje się lokowanie produktu, powinny zostać oznaczone specjalnym znakiem graficznym. Nie jest to też dopuszczalne w niektórych przypadkach, w tym w programach publicystycznych o charakterze społeczno-politycznym. Pod koniec września br. sprawa wciąż nie została rozpatrzona.
- Mijają już prawie dwa miesiące od złożenia przeze mnie skargi w tej sprawie do KRRiT i dotąd nie ma żadnych decyzji - skomentował wówczas Krzysztof Luft w rozmowie z "Presserwisem".
Czytaj też:TV Republika pokazywała zegarek marki Nowrocky. Jest skarga do KRRiT. "Wyjątkowo bezczelne"