Gdy usłyszałem o "symulatorze Jezusa Chrystusa", to spodziewałem się, że będzie to produkcja obliczona na wzbudzenie kontrowersji. Nie byłoby w tym zresztą nic dziwnego. Platforma Steam pęka dziś w szwach od słabych gier, które powstały tylko po to, aby szokować i wywołać medialny szum.
Okazuje się jednak, że "I Am Jesus Christ" chce podejść do tematu, z którym się mierzy, całkiem poważnie. Tak przynajmniej wynika z trailera gry, który pojawił się na Steamie. Produkcja przeprowadzi nas przez najważniejsze wydarzenia z życia Jezusa Chrystusa, o których czytamy w Piśmie Świętym.
'I am Jesus Christ to realistyczny symulator zainspirowany historiami z Nowego Testamentu. Cofnij się w czasie i podążaj tą samą drogą, którą 2000 lat temu podążał Jezus Chrystus.
- czytamy w zapowiedzi gry umieszczonej na Steamie.
Akcja gry "I am Jesus Christ" ma rozpocząć się w chwili, gdy Jezus przyjmuje chrzest, a zakończy ją jego zmartwychwstanie. Twórcy chwalą się, że podczas rozgrywki będziemy mogli dokonać ponad 30 cudów, takich jak uzdrawianie, chodzenie po wodzie czy uciszanie sztormu:
Módl się jak On, aby zyskać moc Ducha Świętego i pomagać ludziom wokół ciebie. Walcz ze złem, czyń cuda, wskrzeszaj umarłych, czuj się i zachowuj się jak On
Za produkcję "I am Jesus Christ" odpowiada niemal anonimowe studio SimulaM. Wydawcą jest natomiast znane w branży studio PlayWay, które ma w swoim portfolio mnóstwo symulatorów, w tym popularną (nie tylko w Polsce) serię "Car Mechanic Simulator". PlayWay ma na swoim koncie również m.in. symulatory złodzieja, policjanta, kucharza, antyterrorysty, farmera czy też managera klubu muzycznego.
Póki co, nie wiemy na kiedy zaplanowano premierę I am Jesus Christ". Na karcie gry na Steamie widnieje jedynie informacja "Coming Soon". Niewykluczone, że twórcy gry wykorzystają fakt, że zbliża się okres świąteczny, i wypuszczą tytuł w okolicach Bożego Narodzenia.