Czy fotel gamingowy sprawdzi się w home office? Testujemy Diablo Chairs X-Horn

Robert Kędzierski
Wiele wskazuje na to, że praca w domu będzie znacznie bardziej popularna, niż kiedyś. Jednym z najważniejszych elementów domowego biura jest fotel. Sprawdziłem, jak w home office sprawdza się fotel Diablo Chairs X-Horn.

Polacy coraz więcej czasu spędzają w domu - epidemia koronawirusa sprawiła, że praca zdalna jest coraz popularniejsza. Skoro nasz dom staje się biurem, warto zadbać o komfort. Zarówno, kiedy pracujemy jak i gdy chcemy odpocząć.

Diablo Chairs - fotele gamingowe z Zielonej Góry

Osoby, które znacznie częściej pracują w domu, mogą potrzebować wygodnego krzesła lub fotela. Godziny spędzone na niewygodnym meblu naszej efektywności przecież nie podniosą.

Firma Domator 24 z Zielonej Góry, twórca marki Diablo Chairs, dostarczyła do naszej redakcji fotel, abyśmy sprawdzili, jak spełnia się w pracy i podczas zastosowań rozrywkowych. Spośród ok. 10 modeli wybraliśmy model X-Horn w wersji King Size - dla wyższych i potężniejszych użytkowników.

Diablo Chairs w ostatnich latach zyskują coraz większą popularność zarówno w kraju, jak i na świecie. Cieszą się sporym zainteresowaniem również w środowisku profesjonalnych graczy. Producent ma oczywiście sporą konkurencję. Warto tu wymienić DXRacer, firmę uznawaną za producenta pierwszego fotela gamingowego, oraz polskie spółki - m.in. Pro-Gamer i Gmate.

embed

Diablo Chairs X-Horn, czyli fotel z rogami

Wszystkie fotele Diablo Chairs łączy jedno - diabełek widniejący w logotypie został też odzwierciedlony w projekcie samych mebli. W przypadku X-Horna górna poduszka zaprojektowana została w kształcie rogów. To charakterystyczny element, nie wszystkim jednak różki wystające znad oparcia przypadną do gustu.

Mebel w tej wersji jest solidnych rozmiarów. Ma 145 cm wysokości i 76 cm szerokości. Niemal półmetrowe siedzisko ma zapewnić sporo miejsca.

embed

Ważnymi cechami modelu X-Horn są również: regulowane w kilku płaszczyznach podłokietniki, poduszka lędźwiowa i poduszka, która stanowi zagłówek. Mechanizm Butterfly pozwala na bujanie się na fotelu. Oparcie można natomiast rozłożyć pod bardzo dużym kątem i niemal położyć się na fotelu jak na szezlągu. Fotel wyróżniać ma też użycie kilku rodzajów pianek oraz ekoskóry HDS. Jak te wszystkie cechy sprawdziły się w praktyce?

Fotel, który zmontujesz sam, ale warto mieć kogoś do pomocy

X-Horn przyszedł do mnie w jednym kartonie o wyjątkowo pokaźnych rozmiarach. Przekonałem się, że montaż według dołączonej instrukcji nie jest sprawą skomplikowaną - nawet dla osób, które w składaniu mebli czy foteli doświadczenie mają niewielkie. Skręcenie siedziska z podłokietnikami i bazą, w której montowany jest mechanizm unoszący fotel, zajął około 20-30 minut. Warto pamiętać, że to monstrum waży 30 kg!

Ekoskóra ekoskórze nierówna. Ta w X-Horn jest całkiem przyjemna

Fotel X-Horn obszyty jest ekoskórą HDS. Według mnie materiał wybrany przez projektantów można ocenić pozytywnie. Po pierwsze używałem już foteli biurowych tapicerowanych i wcale nie powiedziałbym, że tkanina zawsze jest gwarancją komfortu. Ta syntetyczna skóra wydaje mi się przyjemniejsza w dotyku i kontakcie ze skórą niż wiele tańszych krzeseł biurowych, które parzą w odsłoniętą skórę. 

Ekoskórę daje się też łatwo wyczyścić. Nawet tłuste ślady znikają po użyciu zwilżonej ściereczki z odrobiną detergentu. To zaleta. Wada? Wystarczy kilka razy chwycić fotel lekko spoconymi dłońmi, by było to widoczne. Skóra łatwo "łapie" brud. Jeśli ktoś do ekoskóry zaufania nie ma, może wybrać inny model Diablo Chairs - fotel X-Player.

Kubełkowa konstrukcja może się sprawdzić

X-Horn ma konstrukcję kubełka. Oznacza to, że zarówno siedzisko jak i oparcie nieco otaczają nasze ciało. Przed testem obawiałem się, wrażenia ciasnego fotela w samochodzie, jednak rzeczywistość okazała się inna - uda i plecy są jedynie wspierane przez zagięcia fotela, a nie uciskane.

Diablo Chairs X-HornDiablo Chairs X-Horn RK

Nie za miękki, nie za twardy, czyli kilka rodzajów gąbek w jednym meblu

Producent zapewnia, że siedzisko X-Horn wykonano z dwóch warstw gąbki, dzięki czemu ma być ono wyjątkowo komfortowe. Jak najlepiej opisać miękkość fotela w praktyce? Nie ma poczucia siedzenia na desce - nic nie uwiera, siedzisko nie wydaje się twarde. Z drugiej strony nie ma też poczucia zapadania się, opadania, co zdarza się w niektórych fotelach z bardzo miękkiej pianki. Oparcie pleców jest zdecydowanie twardsze, jednak komfortowe. 

Regulowane poduszki pozwolą odpocząć kręgosłupowi

Jedną z najważniejszych cech foteli Diablo Chairs są poduszki. Lędźwiowa, regulowana na wszytych w oparcie paskach, oraz zagłówek, który nakłada się z góry na gumce. To pozwala przyjmować różne pozycje podczas pracy, zmieniać ułożenie.

Obie poduszki da się regulować, ale ta lędźwiowa ma tendencję do opadania. Mimo wszystko jest komfortowa - wykonano ją z przyjemnej, miękkiej gąbki. 

embed

Wytrzymały mechanizm. Producent twierdzi, że uniesie do 200 kg

Mechanizm regulowania wysokości fotela wydaje się działać bez zarzutu. Wersja  wykorzystana w X-Hornie - Tilt Butterfly - pozwala na bujanie się. Jeśli komuś zależy na możliwości blokowanie odchylonej pozycji fotela, musi sięgnąć po fotel X-Fighter.

Rozłożysz go niemal niczym kanapę. Przydatne podczas przerwy

embed

Ciekawą funkcją fotela jest możliwość jego rozłożenia niemal do pozycji poziomej. W zamyśle twórców X-Horn ma bowiem służyć również jako narzędzie relaksu. Przyznam, że czasami z tej możliwości korzystam. Nadaje się do słuchania muzyki, oglądania filmów, pozwala zrobić sobie kilkuminutową przerwę w trakcie pracy.

Podłokietniki – pokochasz za regulacje, nie polubisz za samodzielność. Idealne do grania i pisania

Jedną z istotnych cech fotela Diablo Chairs X-Horn są podłokietniki. Przede wszystkim są one rozstawione szeroko. To zapewnia komfort wstawania i siadania.

Podłokietniki fotela X-HornPodłokietniki fotela X-Horn Fot. RK

W tym modelu  podłokietniki regulowane są w kilku płaszczyznach. Góra-dół, przód-tył oraz prawo-lewo. W moim przypadku świetnie sprawdziła się możliwość obracania podłokietników w płaszczyźnie prawo lewo - dzięki temu mogą one ułożyć się pod kątem względem klawiatury lub kontrolera PS4.

Na uwagę zasługuje też pokrycie podłokietników. Wygląda jak wykonane z plastiku, w rzeczywistości jednak to tworzywo przypominające twardą gąbkę. Jest przyjemne dla skóry – pocenie się, przyklejanie  drażnienie, nie było żadnym problemem.

Nie oznacza to jednak, że mechanizm podłokietników jest idealny. O ile regulacja góra dół działa wyłącznie po zwolnieniu blokady to przesuwanie przód-tył i prawo-lewo odbywa się tylko pod wpływem nacisku. Zmiana pozycji powinna wymagać po prostu większej siły. Pozycję podłokietników można bowiem zmienić przypadkowo.

Komfortowy fotel dla spędzających przed monitorem długie godziny

Największymi zaletami fotela okazały się komfort i solidność. Nie za miękkie, ani nie za twarde siedzisko, wygodne oparcie wspierane dwiema poduszkami, regulowane podłokietniki zapewniają wygodę zarówno podczas pracy jak i oglądania filmów czy grania. Korzystałem z fotela zarówno przed monitorem komputera, jak i przed telewizorem. Możliwość łączenia kilku zastosowań jest dla mnie plusem.

Nie wszystko w fotelu jest idealne. Oprócz kapryśnych podłokietników problemy sprawiały mi też kółka. W niektórych sytuacjach fotel mimowolnie potrafi odjechać od biurka, co jest dość irytujące.

Więcej o: