"Obserwujemy masowy atak telefoniczny na numery Polaków" - ostrzega niebezpiecznik.pl. Tym razem oszuści podszywają się pod zagraniczną policję i twierdzą, że nasz dokument tożsamości został wykorzystany do malwersacji finansowych.
Serwis wyjaśnia, że przestępcy podający się za "kogoś z amerykańskiej policji" podczas rozmowy telefonicznej proszą o naciśnięcie przycisku "1", aby uzyskać więcej informacji o rzekomym wykorzystaniu naszych danych. "Samo naciśnięcie '1', nawet jeśli to zrobiliście, nie stanowi żadnego zagrożenia. Problem pojawia się, jeśli ktoś 'wejdzie w dialog' z oszustami i przekaże im dodatkowe informacje" - czytamy.
Według informacji portalu niebezpiecznik.pl rozmowy z rzekomą "zagraniczną policją" wykonywane są z zespoofowanych (spoofing polega na podszywaniu się pod czyjś numer telefonu) polskich i belgijskich numerów. "Próba oddzwonienia na numer kończy się rozmową z jego zdezorientowanym właścicielem, który o niczym nie ma pojęcia, bo oszuści po prostu posłużyli się jego numerem" - wyjaśnia serwis. Oszuści wydzwaniają z różnych numerów telefonów i nie da się zablokować otrzymywania takich połączeń.
Eksperci wyjaśniają, że jest to odświeżona wersja oszustwa "na Straż Graniczną". Również w tym przypadku oszuści dzwonią z różnych numerów telefonu. W tym drugim przypadku po odebraniu połączenia można usłyszeć nagraną wiadomość, która informuje, że na granicy rzekomo zatrzymano przesyłkę zaadresowaną do nas, zawierającą "nielegalne substancje", przez co rzekomo wydano "nakaz aresztowania". Oszust zachęca do naciśnięcia przycisku "1", aby porozmawiać z "oficerem prowadzącym"