Garmin od lat kojarzy się ze sprzętem dla największych zapaleńców. Nic dziwnego - w końcu to właśnie te zegarki najczęściej można spotkać na nadgarstkach triathlonistów czy wspinaczy. Ale szwajcarska firma ma w swojej ofercie również świetne propozycje dla "zwykłych śmiertelników", którzy po prostu chcą mieć na ręku solidny zegarek z inteligentnymi funkcjami.
To zdecydowanie najmocniejszy kandydat dla większości użytkowników. Venu zachwyca przepięknym wyświetlaczem AMOLED, na którym wszystko wygląda świetnie. Zegarek działa na jednym ładowaniu około pięciu dni, co w świecie smartwatchy jest naprawdę niezłym wynikiem. Nie zawiedzie nas podczas treningu - ma GPS i potrafi śledzić właściwie każdą aktywność, od biegania po jogę. A do tego oferuje naprawdę rozbudowane funkcje zdrowotne. Mierzy nie tylko puls czy kroki, ale też natlenienie krwi, analizuje sen i potrafi ocenić nasz poziom energii w ciągu dnia.
Vivoactive to seria może mniej błyszcząca, ale za to niezawodna i oszczędna. Na jednym ładowaniu potrafi działać nawet 11 dni. Ma wszystko, czego potrzebuje aktywna osoba: precyzyjny GPS, mnóstwo trybów sportowych i świetne funkcje zdrowotne. Na uwagę zasługuje też specjalny tryb dla użytkowników wózków inwalidzkich, co pokazuje, że Garmin myśli o potrzebach różnych grup użytkowników - brawo za takie podejście do tematu.
Lily to seria Garmina stworzona z myślą o kobietach, co widać już na pierwszy rzut oka. Delikatna koperta o średnicy 34 mm nie przytłacza nadgarstka, a wzorzyste szkiełko sprawia, że zegarek bardziej przypomina elegancką biżuterię niż sportowego smart-giganta. Pod tym uroczym designem kryje się całkiem mocny sprzęt. Lily ma wszystko, czego kobieta potrzebuje do monitorowania swojego zdrowia - śledzi nie tylko podstawowe parametry jak puls czy sen, ale też cykl menstruacyjny i ciążę. Zegarek daje dostęp do szczegółowych informacji o zdrowiu i pozwala na bieżąco obserwować objawy, planować treningi czy kontrolować dietę. Lily oferuje też aplikacje do jogi, pilatesu, kardio czy spacerów.
Forerunner to taki Garmin, który wyrósł z bycia "tylko" zegarkiem dla biegaczy. Nadal świetnie sprawdza się podczas treningu biegowego, ale najnowsze modele to już kompletne smartwatche. Mają jasne wyświetlacze AMOLED, potrafią odtwarzać muzykę i płacić zbliżeniowo. A do tego oferują świetne wskazówki treningowe - zegarek sam podpowie nam, kiedy powinniśmy odpocząć, a kiedy przycisnąć mocniej.
To propozycja dla tych, którzy kochają klasyczne zegarki, ale chcieliby też trochę nowoczesności. Z pozoru to zwykły, analogowy czasomierz. Ale wystarczy dotknąć tarczy, by pod wskazówkami pojawił się cyfrowy wyświetlacz. Vivomove śledzi aktywność i zdrowie, pokazuje powiadomienia, a nawet pozwala płacić zbliżeniowo. I robi to wszystko z klasą - w końcu nie każdy chce obnosić się ze sportowym zegarkiem w biurze czy na eleganckim wyjściu.