Inteligenty pierścień, czyli smartring - czy to lepsza alternatywa dla smartwatchy?

Inteligentne pierścienie powoli wkraczają na rynek urządzeń do monitorowania zdrowia i aktywności fizycznej. Czy te niepozorne gadżety mają szansę zagrozić popularności smartwatchy? Co oferują smart ringi i dla kogo mogą być idealnym wyborem?
Smartring zamiast smartwatcha?
Fot. PeopleImages.com - Yuri A / Shutterstock i Alan Quirván / pexels

Rynek elektroniki noszonej stale ewoluuje, a wciąż nowym wynalazkiem są inteligentne pierścienie. Te miniaturowe urządzenia, mimo swojego niewielkiego rozmiaru, kryją w sobie zaawansowaną technologię do monitorowania parametrów zdrowotnych. Jednak czy mogą realnie konkurować ze smartwatchami?

Co potrafi inteligentny pierścień?

Smart ringi, choć znacznie mniejsze od zegarków, posiadają imponujący zestaw funkcji. Ich główną domeną jest monitoring zdrowia - mierzą tętno, analizują jakość snu, śledzą aktywność fizyczną i liczą spalone kalorie. Niektóre modele oferują również pomiar saturacji krwi czy temperatury ciała. Warto zaznaczyć, że dzięki umiejscowieniu na palcu, gdzie znajduje się więcej naczyń krwionośnych niż na nadgarstku, pomiary teoretycznie mogą być dokładniejsze niż w przypadku smartwatchy.

Zalety, które przekonują

Największym atutem smart ringów jest ich dyskretna forma. Wyglądają jak zwykła biżuteria i pasują zarówno do sportowego, jak i eleganckiego stroju. Są też znacznie wygodniejsze podczas snu czy intensywnego treningu niż masywniejsze smartwatche. Dodatkowo, bateria w pierścieniach potrafi działać nawet do tygodnia, a ładowanie trwa krócej niż w przypadku zegarków. Niektóre modele obsługują płatności zbliżeniowe przez NFC czy pozwalają sterować za pomocą gestów. Posiadają wsparcie dla monitorowania cyklu menstruacyjnego czy poziomu stresu.

Wady, które zniechęcają

Głównym mankamentem inteligentnych pierścieni jest brak wyświetlacza. Chcesz sprawdzić tętno albo przejrzeć dane o śnie? Musisz sięgnąć po telefon i otworzyć aplikację. O sterowaniu muzyką czy odczytywaniu wiadomości możesz zapomnieć. Do tego dochodzi kwestia dopasowania - źle dobrany rozmiar pierścienia to spory problem. W przeciwieństwie do zegarka nie przesuniesz go o jedno oczko na pasku czy nie dołożysz dodatkowego ogniwa w bransolecie.

Kolejną kwestią są ceny i wciąż niewielki wybór. Można kupić taki sprzęt już za nieco ponad 100 zł, jednak trudno wtedy oczekiwać od niego dokładnych pomiarów (co potwierdzają liczne opinie w internecie).Topowe modele smart ringów Samsunga kosztują ponad 1800 złotych. Za taką cenę możemy nabyć już sprawdzony i porządny smartwatch, który ma o wiele więcej funkcji niż inteligentny pierścionek. 

Przyszłość należy do pierścieni?

Wejście na rynek dużych producentów, takich jak Samsung ze swoim Galaxy Ring, może wpłynąć na rozwój tej kategorii urządzeń. W tym momencie wybór jest naprawdę niewielki. Na razie smart ringi nie mogą konkurować z inteligentnymi zegarkami. Sprawdzą się bardziej u osób ceniących minimalizm i dyskrecję, dla których priorytetem jest monitoring zdrowia, a nie funkcje smart.

Więcej o: