Smartwatche z EKG - czy mogą wykryć problemy z sercem?

Inteligentne zegarki z funkcją EKG stają się coraz popularniejsze. Producenci przekonują, że potrafią wykryć poważne problemy z sercem. Ile w tym prawdy i czy rzeczywiście warto zaufać tej technologii?
Smartwatch z EKG
Fot. Mikhail Nilov / Pexels

Smartwatche z funkcją EKG weszły na stałe do naszego życia. Jedne z najnowszych badań pokazują, że mogą być cennym narzędziem w wykrywaniu chorób serca, choć z pewnymi ograniczeniami.

Zobacz wideo

Co potrafią smartwatche z EKG?

Brytyjscy badacze z University College London przeprowadzili jedno z największych badań nad skutecznością smartwatchy w wykrywaniu chorób serca. Obserwowali dwie grupy: pierwszą, liczącą 54 tysiące osób (średnia wieku 58 lat), śledzili przez prawie 12 lat. Drugą, około 29 tysięcy osób (średnia wieku 64 lata), monitorowali przez 3,5 roku.

Wyniki są bardzo obiecujące. U osób, u których smartwatch wykrył dodatkowe skurcze komorowe serca, ryzyko niewydolności tego organu było dwukrotnie wyższe. Podobnie było w przypadku skurczów przedsionkowych - tu ryzyko migotania przedsionków wzrastało o 100%. To groźna arytmia, na którą według WHO cierpi już ponad 33 miliony ludzi na świecie. Wystarczy 15-sekundowy pomiar, by zauważyć niepokojące zmiany w pracy serca. Jeśli wysokie pionowe skoki we wzorze EKG są zbyt blisko siebie i tworzą odwróconą literę "V", to sygnał, że warto odwiedzić kardiologa

Gdzie kończy się moc zegarka?

Nie łudźmy się jednak - smartwatch to nie przychodnia kardiologiczna. Standardowe EKG wykonywane w gabinecie wykorzystuje 12 elektrod rozmieszczonych na ciele. Nasz zegarek ma tylko jedną. Zegarki pozwalają nam zauważyć problemy, ale nie zobaczymy wszystkich szczegółów.

Co ciekawe, zespół z Uniwersytetu Harvarda sprawdził dokładność pomiarów Apple Watcha w wykrywaniu zawałów. Przebadali 81 osób z podejrzeniem zawału i 19 zdrowych dla porównania. Zegarek w 93-95% przypadków prawidłowo wykrywał zawał. To imponujący wynik, ale pamiętajmy - samo urządzenie nie postawi diagnozy.

Na co zwrócić uwagę?

Jeśli szukamy zegarka, który faktycznie może zastąpić nam urządzenia do pomiarów zdrowia, szukajmy tych z certyfikatem medycznym. Niektóre modele zegarków, jak Huawei Watch D2, otrzymały już certyfikaty. Błąd pomiarowy wynosi w nich +/- 3 mmHg, a więc teoretycznie nie ustępują możliwościom tradycyjnych urządzeń. Oznacza to, że ich pomiary są na tyle dokładne, by służyć jako wstępna diagnostyka. Jeśli zegarek wykryje coś niepokojącego, nie wpadajmy w panikę. Czasem to fałszywy alarm, ale lepiej dmuchać na zimne i skonsultować się z lekarzem.

Co przyniesie przyszłość?

Producenci już pracują nad kolejnymi funkcjami. W planach jest chociażby wykrywanie poziomu cukru we krwi (niektóre urządzenia chwalą się już taką możliwością, ale ich skuteczność jest co najmniej wątpliwa). Za kilka lat nasze zegarki mogą stać się małymi przydomowymi laboratoriami. Na razie jednak skupmy się na tym, co potrafią dzisiaj - a potrafią całkiem sporo.

Więcej o: