Bateria w smartwatchu to jego serce. Bez niej nawet najdroższy zegarek staje się bezużyteczną ozdobą na nadgarstku. Niestety, wiele osób nieświadomie skraca życie swoim urządzeniom przez złe nawyki podczas ładowania. Co więc robić, by nasz zegarek służył nam jak najdłużej?
Wbrew popularnym opiniom, które utarły się przez lata, współczesne smartwatche nie wymagają specjalnego "pierwszego ładowania". Zapomnij o nich. W dzisiejszych smartwatchach pracują nowoczesne baterie litowo-jonowe, które nie mają "pamięci". Możesz więc spokojnie naładować zegarek do takiego poziomu, który pozwoli ci go skonfigurować i zacząć używać.
Tu sprawa jest prosta - trzymaj się zasady 20-80. Co to znaczy? Podłączaj zegarek do ładowania, gdy bateria spadnie do około 20%, i odłączaj go przy 80-90%. To najzdrowszy zakres dla baterii. Ciągłe ładowanie do pełna i rozładowywanie do zera to najszybsza droga do jej zniszczenia. Podobnie ma się to w przypadku telefonów.
Bateria twojego zegarka nie lubi się przegrzewać. Nie zostawiaj więc smartwatcha do ładowania w nasłonecznionym i rozgrzanym miejscu. Najlepiej ładować go w temperaturze pokojowej - między 15 a 25 stopni. Zbyt wysoka temperatura może nieodwracalnie uszkodzić baterię.
Nie posiadasz oryginalnej ładowarki i kusi cię kupić najtańszy zamiennik? Odpuść sobie. Tanie zamienniki często nie zapewniają odpowiednich parametrów ładowania, co może prowadzić do uszkodzenia baterii. Smartwatch najlepiej ładować oryginalną ładowarką lub sprawdzonym zamiennikiem z certyfikatem.
GPS włączony na okrągło? Maksymalna jasność ekranu? Ciągły pomiar tętna? To wszystko pożera baterię. Wyłącz funkcje, których nie potrzebujesz non stop. Twój zegarek odwdzięczy ci się dłuższą pracą na jednym ładowaniu. Warto też aktywować tryb oszczędzania energii podczas snu.
Producenci stale pracują nad tym, by ich zegarki działały lepiej i dłużej. Dlatego nie ignoruj aktualizacji - często zawierają usprawnienia w zarządzaniu energią. Kilka minut poświęcone na update może zaowocować godzinami dłuższej pracy.