Zacznijmy od tego, co właściwie oznacza "cichy odkurzacz". Producenci przyjmują, że to urządzenie generujące maksymalnie 70 decybeli. To sporo mniej niż tradycyjne modele, które często przekraczają 80 dB. Różnica jest naprawdę zauważalna - możesz spokojnie rozmawiać przez telefon podczas sprzątania.
Najniższy poziom hałasu należy do odkurzaczy workowych. Najlepsze modele generują od 50 do 65 decybeli. Solidna obudowa plus worek skutecznie tłumią odgłosy silnika. Tuż za nimi plasują się modele bezworkowe, które są tylko nieznacznie głośniejsze.
Dobrze wypadają też roboty sprzątające. Większość z nich pracuje w przedziale 50-65 dB, dlatego więc niektórzy producenci polecają uruchomić automatycznie odkurzanie nawet w nocy. Gorzej radzą sobie odkurzacze pionowe i bezprzewodowe - ich lekka konstrukcja i silnik umieszczony blisko rękojeści sprawiają, że hałasują mocniej (70-80 dB).
Co sprawia, że jedne odkurzacze są cichsze od innych? Kluczowa jest ich konstrukcja. Najlepsze modele mają elastycznie zawieszony silnik, porządną izolację akustyczną i przemyślany system przepływu powietrza. Ważne są też drobiazgi - miękkie kółka czy gumowe uszczelki potrafią znacząco obniżyć poziom hałasu.
Sporo zależy też od tego, jak używamy sprzętu. Nowoczesne odkurzacze mają tryb automatyczny - same dobierają moc do rodzaju powierzchni. Na gładkich podłogach nie szaleją z siłą ssania, dzięki czemu są też cichsze.
To mit, że wydajny odkurzacz musi hałasować. Współczesne konstrukcje o mocy 800W potrafią pracować nawet na poziomie 57 dB. Wszystko dzięki inteligentnemu sterowaniu. Do odkurzenia kanapy czy paneli wystarczy połowa mocy.
Szukając cichego odkurzacza, sprawdź przede wszystkim deklarowany poziom hałasu - najlepiej poniżej 65 dB. Zwróć też uwagę na możliwość regulacji mocy i jakość wykonania. Workowy model od sprawdzonego producenta to najbezpieczniejszy wybór.