Zwykle pracujesz na laptopie z tego samego miejsca i dla świętego spokoju trzymasz go non stop przy gniazdku? Niestety, to jeden z największych błędów, jakie możemy popełnić. Dlaczego? Nasze oszczędzanie sobie zachodu może kosztować nas znacznie więcej, niż myślimy.
Współczesne laptopy wcale nie potrzebują być stale podłączone do prądu. Może im to nawet zaszkodzić. Baterie litowo-jonowe, których używa się w dzisiejszych komputerach, najlepiej działają, gdy ich poziom naładowania waha się między 20 a 90 procent. Stałe utrzymywanie baterii przy "setce" może znacząco skrócić jej żywotność.
Jest jednak kilka sytuacji, gdy podpięcie laptopa do prądu ma sens. Grasz w wymagające gry? Montujesz filmy? A może właśnie renderujesz skomplikowaną grafikę 3D? W takich momentach laptop potrzebuje pełnej mocy, więc śmiało możesz go podłączyć do zasilania.
Trzymanie laptopa stale przy gniazdku ma jeszcze jeden poważny minus - przegrzewanie. Wyższa temperatura to odwieczny wróg baterii, który przyspiesza jej zużycie. Jeśli już musisz pracować na zasilaniu, zadbaj o dobrą wentylację. Laptop na miękkiej kanapie czy kocu? Zdecydowanie nie.
Pamiętasz te stare porady o całkowitym rozładowywaniu baterii? Zapomnij o nich. W przypadku nowoczesnych baterii litowo-jonowych to prosta droga do ich zniszczenia. Co więcej, regularne doprowadzanie baterii do zera może skrócić jej żywotność z 1000 do zaledwie 500 cykli ładowania.
Jak w takim razie przedłużyć życie baterii? Przede wszystkim nie trzymaj jej stale naładowanej do pełna. Dobrym nawykiem jest odpinanie zasilacza przy 80-90% i podłączanie go ponownie, gdy poziom spadnie do około 20%. Warto też zmniejszyć jasność ekranu i wyłączyć niepotrzebne funkcje, takie jak podświetlana klawiatura czy Bluetooth.
Każda bateria ma swoją żywotność - mierzoną w cyklach ładowania. Jeden cykl to rozładowanie do zera i naładowanie do pełna. Przeciętna bateria laptopa powinna wytrzymać między 500 a 1000 takich cykli, choć wiele zależy od modelu. Zastanawiasz się, ile cykli ma za sobą twoja bateria? Możesz to łatwo sprawdzić.
W Windowsie wystarczy wejść w wiersz poleceń i wpisać komendę "powercfg/batteryreport". System wygeneruje raport, który znajdziesz w folderze C:\WINDOWS\system32\battery-report.htmp. Użytkownicy MacOS mają prostszą drogę - poprzez menu Apple → Informacje o systemie → Sprzęt → Zasilanie zobaczą wszystkie kluczowe informacje o swojej baterii.
Jest jeszcze jedno, dość radykalne rozwiązanie dla osób, które rzadko ruszają się z laptopem z domu. Możesz po prostu wymontować baterię i używać jej tylko w razie potrzeby. To znacznie wydłuży jej żywotność. Jest tylko jeden warunek - przed wyjęciem bateria powinna być naładowana do co najmniej 40-50 procent. Niestety jednak nie wszystkie współczesne laptopy pozwalają na łatwe wyjęcie baterii, a w niektórych jest to wręcz niemożliwe.
Nie masz już oryginalnej ładowarki? Lepiej dwa razy się zastanów przed zakupem taniego zamiennika. Nieoryginalne ładowarki mogą dostarczać niestabilne napięcie, co w najgorszym przypadku może nawet uszkodzić baterię. Oryginalne lub markowe ładowarki mogą być droższe, ale to inwestycja w długowieczność sprzętu.