Nigdy nie kupuj telewizora w sklepie, sugerując się jakością wyświetlanego obrazu. Oto dlaczego

W sklepie nie spotkasz telewizorów ze słabej jakości wyświetlanym obrazem. Wszystkie są żywe i mają "soczyste" kolory. Możesz tylko wybierać wśród pięknych i piękniejszych. Ale to, co widzisz, to sztuczka marketingowa. Po przyniesieniu telewizora do domu możesz żałować decyzji podjętej pod wpływem pierwszego wrażenia.
Telewizory
Fot. Krzysztof Hadrian / Agencja Wyborcza.pl

Zakup telewizora to poważna inwestycja, która ma służyć nam przez kolejne lata. Dlatego szczególnie istotne jest, by decyzja o wyborze konkretnego modelu była przemyślana i oparta na rzetelnych przesłankach. Niestety, sama ekspozycja sklepowa może nas wprowadzić w błąd.

Zobacz wideo

"Podkręcanie" telewizorów w sklepach

Producenci i sprzedawcy świetnie wiedzą, jak przyciągnąć nasz wzrok. Każdy telewizor na wystawie pracuje w trybie sklepowym. Odpowiednie przygotowane filmy, jasność podbita na maksimum, kolory aż krzyczą, a kontrast sprawia, że nawet szare scenerie wyglądają jak żywcem wyjęte z filmu Disneya. Problem w tym, że w domowym zaciszu takie ustawienia byłyby nie do zniesienia. Efekt byłby zupełnie inny z powodu warunków oświetleniowych i wyświetlanych materiałów.

Światła, dużo świateł

W sklepach z elektroniką nie uświadczymy raczej naturalnego światła. Te jarzeniówki i LEDy nad głową potęgują pozytywny, ale sztuczny efekt. W takim oświetleniu nawet budżetowy telewizor może wyglądać jak sprzęt premium. Tymczasem w domowym półmroku, przy lampce czy naturalnym świetle, obraz może okazać się płaski i zwyczajnie brzydki.

Kuszenie pięknymi obrazkami

Na każdym telewizorze leci to samo - hipnotyzujące ujęcia przyrody, dynamiczne sceny sportowe, eksplodujące fajerwerki. Wszystko w zwolnionym tempie, wszystko perfekcyjnie dobrane. Tylko że w domu rzadko oglądamy takie materiały. Zamiast tego jesteśmy zdani na stację telewizyjną czy filmy z VOD, gdzie obrazy wymagają zupełnie innych ustawień. W sklepie tego nie sprawdzisz - nikt nie pozwoli ci włączyć własnego filmu czy normalnej telewizji.

Jak nie dać się nabrać?

Zanim wyciągniesz kartę, zrób własne śledztwo. Poszukaj w sieci testów i recenzji konkretnego modelu. Zobacz, co piszą o nim ludzie pod opiniami w różnych sklepach internetowych. A w samym sklepie stacjonarnym nie bój się pytać o szczegóły techniczne - dobry sprzedawca powinien umieć wytłumaczyć, jak technikalia danego modelu przekładają się na jego jakość.

Więcej o: