Co oni tutaj robią? Najdziwniejsze gadżety na targach CES w Las Vegas

Daniel Maikowski
Targi CES to nie tylko przełomowe urządzenia, których twórcy chcą zmieniać świat, ale również dziwne, ekscentryczne, a często i zupełnie niepotrzebne gadżety. Choć z drugiej strony, któż z nas nie chciałby mieć w domu elektrycznej łyżki bądź kręcącego głową robota-leniwca?
Targi CES w Las Vegas
Fot: REUTERS/Steve Marcus

Gigantyczne telewizory, samochody elektryczne, potężne komputery czy autonomiczne roboty. Na tegorocznych targach CES producenci elektroniki zasypali nas nowościami, które nie sposób zliczyć.

Zobacz wideo Jesteśmy na targach CES 2025. Rządzi tu AI, ale jest też trochę ściemy

Odbywająca się w Las Vegas impreza ma jednak również swoje drugie oblicze. Wystarczy, że spacerując wielkimi halami, zboczymy na chwilę z głównej trasy, a trafimy do przedziwnej krainy niesamowitości. Nie wierzycie? Zobaczcie sami. Oto pięć najdziwniejszych gadżetów na targach CES 2025.

Kirin Electric Salt Spoon

Electric Salt Spoon
Electric Salt SpoonReuters

Electric Salt Spoon to – jak wskazuje sama nazwa – elektryczna łyżka, która wykorzystuje łagodny prąd elektryczny, aby zwiększyć słoność potraw o niskiej zawartości sodu.

Osobiście nie odważyłem się jej przetestować, gdyż zupa z prądem nie wzbudza mojego zaufania. Z relacji innych osób wynika jednak, że łyżka rzeczywiście nieznacznie poprawiła słoność bulionu, ale nie można wykluczyć, że mamy tu do czynienia z efektem placebo. Producentem urządzenia jest japońska firma piwowarska Kirin, a jego cena to około 125 dolarów.

Mirumi

Mirumi
MirumiYukai Engineering

Mirumi to mały futrzany robot, który niczym leniwiec przyczepia się do paska naszego plecaka bądź torebki. Dzięki wbudowanym czujnikom Mirumi samodzielnie kręci głową i rozgląda się po pokoju. Producentem maskotki jest firma Yuaki Engineering, która chce ją sprzedawać za około 70 dolarów.

AutoKeybo

AutoKeybo
AutoKeyboAutoKeybo

Widziałem w życiu sporo dziwnych klawiatur, ale AutoKeybo wchodzi na nowy poziom absurdu. Urządzanie dysponuje wbudowaną kamerą, która śledzi ruchy naszych dłoni, a następnie dostosowuje konfigurację do naszych potrzeb. Klawiatura składa się z kilku modułów, które wysuwają się lub chowają z obudowy niczym szuflady. Górne szuflady skrywają dwa główne moduły klawiatury, a dolne – trackpada bądź myszkę oraz klawiaturę numeryczną.

 

W założeniu to wszystko ma się przełożyć na większy komfort korzystania z klawiatury. W praktyce "magiczne AI", które steruje tym sprzętem, radzi sobie kiepsko z przewidywaniem naszych ruchów. Do tego producent AutoKeybo życzy sobie za ten eksperyment 700 dolarów. Ja chyba podziękuję.

Roborock Saros Z70

Roborock Saros Z70
Roborock Saros Z70Roborock

Roboty odkurzające szturmem wdarły się do naszych domów i zawładnęły naszymi podłogami oraz dywanami. Saros Z70 od chińskiej firmy Roborock ma jednak funkcję, której jego konkurenci mogą mu jedynie pozazdrości. Urządzenie zostało wyposażone w dodatkowe pajęcze ramię, które potrafi usunąć z drogi niewielkie i lekkie przeszkody – na przykład rozrzucone po pokoju kapcie bądź skarpetki.

EcoFlow Power Hat

EcoFlow Power Hat
EcoFlow Power HatEcoFlow

Power Hat od firmy EcoFlow to prawdopodobnie najbrzydszy kapelusz, jaki kiedykolwiek widziało ludzkie oko. Ten modowy potworek ma jednak pewną zasadniczą zaletę. Dysponuje panelem solarnym oraz wbudowanymi portami USB-C, które umożliwią nam naładowania smartfona bądź innego gadżetu. No cóż – coś za coś.

Daniel Maikowski
Więcej o: