Masz nowy sprzęt, który można podłączyć do Wi-Fi? W większości przypadków wpisywanie hasła jest żmudną procedurą. A wystarczyłoby nacisnąć niepozorny przycisk WPS na routerze.
WPS, czyli Wi-Fi Protected Setup, powstał właśnie po to, by uprościć podłączanie urządzeń do sieci. Nikt nie lubi przepisywać haseł z wielkimi i małymi literami, liczbami i znakami specjalnymi. Szczególnie na urządzeniach bez normalnej klawiatury.
Przycisk WPS znajdziesz praktycznie na każdym współczesnym routerze - to zwykle mały guziczek z charakterystycznym symbolem dwóch przeplatających się strzałek. Czasem jest podpisany po prostu "WPS". Najczęściej znajduje się z tyłu lub boku urządzenia, obok innych przycisków.
Weźmy przykład z życia. Kupiłeś nową drukarkę Wi-Fi. Zamiast męczyć się z przepisywaniem hasła, możesz:
I tyle. Drukarka sama połączy się z siecią, a ty nie musisz nawet znać hasła do Wi-Fi. Router i drukarka wymienią między sobą wszystkie potrzebne informacje.
WPS najczęściej używamy przy sprzętach, które nie mają wygodnej klawiatury:
WPS ma też swoje ograniczenia. Po pierwsze, funkcja musi być włączona w routerze - niektórzy wyłączają ją dla bezpieczeństwa. Po drugie, wiele starych urządzeń jej nie obsługuje. Jest też kwestia zasięgu - urządzenie musi być na tyle blisko routera, by "złapać" jego sygnał. Dlatego przy pierwszym podłączaniu warto przynieść sprzęt bliżej routera, o ile to możliwe.
Sam przycisk WPS jest całkiem bezpieczny - w końcu musisz mieć fizyczny dostęp do routera, żeby go nacisnąć. Gorzej z funkcją WPS PIN, którą niektóre urządzenia oferują jako alternatywę. Pozwala ona na połączenie przez wpisanie specjalnego kodu, ale ta metoda jest podatna na ataki hakerskie.
W nowszych urządzeniach (do 5-6 lat wstecz) WPS jest właściwie standardem. W smartfonach szukaj tej opcji w zaawansowanych ustawieniach Wi-Fi. W telewizorach często pojawia się jako jedna z metod połączenia z siecią. Jeśli widzisz gdzieś symbol dwóch zakręconych strzałek - twój sprzęt obsługuje WPS.