Ostatni bastion małych telefonów, mających ekran poniżej 6 cali, składał się z iPhone'a 13 Mini o wielkości 5.4 cala z 2021 roku i smartfona ASUS ZenFone 10 o przekątnej 5.92 cala z 2023 roku. Teraz produkcja telefonów skupia się niemal wyłącznie na urządzeniach z ekranami od 6.1 do ponad 7 cali. Ta zmiana nastąpiła stopniowo, ale jej skutki są wyraźnie widoczne - rynek zdominowały duże smartfony, a kompaktowe modele stały się rzadkością.
Wystarczy spojrzeć na losy iPhone'a 13 Mini. Apple, firma znana z tego, że potrafi kreować trendy, zaliczyła wtedy spektakularną porażkę. Mini stanowił ledwie 3% sprzedaży wszystkich modeli iPhone'a 13, podczas gdy podstawowa wersja iPhone'a 13 odpowiadała za 38% sprzedaży w tej serii. To nie przypadek - podobny los spotkał wcześniej iPhone'a 12 Mini, tam małe wersje stanowiły 5%. Apple w końcu odpuściło i skupiło się na większych modelach Plus i Pro Max. W tym przypadku klienci po prostu zagłosowali portfelami.
Czasy, gdy telefon służył głównie do dzwonienia i pisania SMS-ów minęły bezpowrotnie. Dziś na smartfonach oglądamy YouTube'a, gramy w coraz bardziej zaawansowane gry, przeglądamy Instagrama czy TikToka. Do tego dochodzi praca - odpowiadanie na maile, edycja dokumentów czy wideokonferencje. Na małym ekranie możliwości tych wszystkich zadań są bardziej ograniczone.
Współczesne procesory, zaawansowane wyświetlacze OLED i mnóstwo aplikacji działających w tle - to wszystko pożera energię. Użytkownicy oczekują, że telefon wytrzyma cały dzień intensywnego używania. Duże smartfony mogą pomieścić baterie 5000 mAh i więcej. W kompaktowej obudowie to fizycznie niemożliwe - trzeba iść na kompromis albo z czasem pracy, albo z grubością urządzenia. Dzisiejsze telefony mają między 7-9 mm, grubsze modele nie miałyby szans na tle konkurencji.
Producenci smartfonów kierują się przede wszystkim zyskiem. Skoro większe modele sprzedają się lepiej, naturalne jest skupienie się na ich rozwoju. Duże telefony dają też więcej możliwości technicznych. Łatwiej je także wypromować - imponujący ekran i zaawansowane funkcje robią większe wrażenie w reklamach i na wystawach sklepowych.
Jest jednak światełko w tunelu - składane smartfony typu "flip". Samsung Galaxy Z Flip, Motorola RAZR i inne marki oferują spory ekran, który można złożyć do kompaktowych rozmiarów. To może być przyszłość dla tych, którzy tęsknią za poręcznymi telefonami, tym bardziej, że tego rodzaju smartfony robią się tańsze niż kilka lat temu.