Media Expert sprzedaje ten model za 2199 zł, co już samo w sobie jest niezłą ceną za sprzęt tej klasy. Do tego można dostać bon na biletyna.pl wart 250 złotych - wystarczy kupić ekspres, napisać opinię z hashtagiem promocyjnym i czekać na prezent (szczegóły są napisane na stronie).
Po pół roku codziennego użytkowania mogę powiedzieć jedno - ten ekspres to maszyna. Panel dotykowy działa dobrze, menu jest intuicyjne, a ceramiczny młynek nie pracuje zbyt głośno. System sensoFlow faktycznie utrzymuje idealną temperaturę parzenia. Wężyk do mleka też jest bardzo wygodny, a żeby go wyczyścić, wystarczy kliknąć opcję w menu.
Możemy w nim zrobić sześć różnych napojów - espresso, café crème (czarna), cappuccino, latte macchiato, espresso macchiato, kawa mleczna. Funkcja aromaDoubleShot robi mocną kawę bez gorzkiego posmaku. Jesli miałbym wskazać jakiś minus, to za szybko zbiera się woda w pojemniku na skropliny - ale żeby ją opróżnić, wystarczy wyjąć tacę i zawartość wylać do zlewu, co zajmuje może 10 sekund. Mimo tego, że ten ekspres jest już na rynku parę lat, wciąż cieszy się ogromną popularnością i jest chwalony za trwałość.
A jeśli jesteś gotów wydać 1200 zł więcej, sprawdź ten sprzęt: Ekspres petarda - ten DeLonghi zrobi 50 różnych napojów i jest tańszy do poniedziałku
Na Amazon można kupić Philips 5500 LatteGo za 2599 zł. Główną różnicą jest możliwość robienia kaw mrożonych - to 20 napojów zamiast 6 w Siemensie, dobra opcja jeśli ktoś lubi kawowe eksperymenty.
Philips ma kilka rzeczy na plus - technologia SilentBrew sprawia, że pracuje o 40% ciszej od poprzednich modeli. Aplikacja HomeID daje więcej możliwości personalizacji. System mleczny LatteGo z pojemnikiem zamiast rurki też się szybko czyści - wystarczy przepłukać dwie części pod kranem. Choć nie jest tak popularny jak Siemens, użytkownicy bardzo chwalą go w opiniach.