LG B5 to wersja OLED-a z 2025 roku, która zachowuje większość kluczowych cech dużo droższych modeli C5 i G5, czyli matrycę OLED z perfekcyjną czernią, procesor α8 AI Gen2, pełne wsparcie dla Dolby Vision, Dolby Atmos i HDMI 2.1.
W przeciwieństwie do telewizorów LED i QLED, gdzie za matrycą siedzi podświetlenie zawsze coś emitujące, w OLED-zie każdy piksel świeci samodzielnie i w czarnych scenach po prostu się wyłącza. Czarne tło to faktycznie czarne tło, a nie szare.
Procesor α8 AI Gen2 analizuje obraz w czasie rzeczywistym, poprawia kontrast i skaluje materiały w niższej rozdzielczości do 4K. Funkcje AI Picture Pro automatycznie dopasowują ostrość, kolory i nasycenie scena po scenie. Telewizor obsługuje Dolby Vision, HDR10 i HLG.
Wszystkie cztery porty HDMI to wersja 2.1, a panel obsługuje odświeżanie 120 Hz. Konsole dostają tu komplet certyfikatów. Jest AMD FreeSync Premium, NVIDIA G-Sync, VRR i tryb ALLM automatycznie przełączający telewizor w niski input lag po wykryciu sygnału z konsoli. Poza tym mamy tu Game Optimizer, czyli osobny tryb z dedykowanymi ustawieniami pod różne gatunki gier.
System webOS to autorska platforma LG z najważniejszymi aplikacjami streamingowymi. Działa szybko, ma czytelny interfejs i obsługuje pilot AI Magic, który pozwala wskazywać kursorem na ekranie jak myszką, klikać i wydawać polecenia głosowe.
Dźwięk to system 2.0 o mocy 20 W z obsługą Dolby Atmos. Jest to typowe rozwiązanie w telewizorach. Jeśli doinwestujemy w przyszłości w dodatkowe audio, telewizor na pewno na tym dużo zyska, szczególnie łącząc go z soundbarem LG.