REKLAMA
Telefon w budżecie warszawiaka. Ile naprawdę kosztuje przyzwyczajenie?
Numer zapisany w banku, używany do kontaktu ze szkołą dziecka i podawany przy zamówieniach zwykle zostaje z nami dłużej niż telefon. Nic dziwnego, że perspektywa jego utraty potrafi skutecznie zniechęcić do szukania tańszego abonamentu. Tyle że numer można zachować przy zmianie sieci.
Punktem wyjścia niech będzie rachunek, nie reklama. Miesięczną opłatę warto zestawić z faktycznym wykorzystaniem internetu, płatnymi dodatkami i łącznym kosztem zobowiązania.
Warto patrzeć na koszt całej umowy, a nie tylko na pierwsze rachunki. Jeśli przez pierwsze 12 miesięcy abonament kosztuje 0 zł, a opłaty zaczynają się dopiero od 13. miesiąca, uwzględnij wszystkie 24 miesiące kontraktu. Przy zakupie telefonu osobno dolicz także raty - mogą być rozłożone nawet na 36 miesięcy.
Takie zestawienie odpowiada na pytanie, czy płacisz za potrzebną usługę, czy za pakiet niewykorzystanych możliwości. Dopiero później przychodzi pora na samą zmianę operatora.
Przeniesienie polega na przejściu do nowej sieci z dotychczasowym numerem. Nie trzeba aktualizować wizytówek, powiadamiać współpracowników ani poprawiać numeru w aplikacji bankowej. Formalności prowadzi nowy operator na podstawie Twojego upoważnienia, a termin przełączenia ustalany jest podczas składania zamówienia.
W Orange procedura rozpoczyna się od wyboru planu. Następnie podajesz numer, potwierdzasz go kodem SMS, wskazujesz datę przeniesienia i uzupełniasz dane. Przeniesienie numeru do Orange można zlecić przez internet; ofertę da się też zamówić telefonicznie lub w salonie. Operator zajmuje się organizacją przenosin. Na dzień przełączenia niezbędna jest przygotowana wcześniej karta SIM otrzymana od nowego operatora.
Najważniejszy szczegół nie dotyczy jednak formularza, lecz kalendarza. Data zakończenia obecnej umowy może zdecydować, czy zmiana przyniesie oszczędność od początku.
Jeżeli nadal obowiązuje Cię umowa na czas określony, odszukaj datę jej zakończenia oraz warunki wcześniejszego rozwiązania. Przy przeniesieniu numeru do Orange wniosek można złożyć nawet 120 dni przed końcem dotychczasowej umowy. Samo przełączenie warto zaplanować na dzień jej zakończenia, aby ograniczyć ryzyko dodatkowego obciążenia.
Wcześniejsza rezygnacja może wiązać się z należnością wynikającą z dotychczasowej umowy. Z kolei pozostawienie wszystkiego na ostatnią chwilę niepotrzebnie utrudnia spokojne porównanie propozycji. Warto też ustalić, czy masz osobne zobowiązanie dotyczące telefonu kupionego na raty. Zmiana sieci nie usuwa automatycznie pozostałych płatności za sprzęt.
Kiedy termin jest jasny, można zająć się decyzją równie ważną dla portfela: jaki abonament rzeczywiście wykorzystasz po przeprowadzce do nowej sieci?
Wybór planu warto oprzeć na codziennym korzystaniu z telefonu, zamiast dopłacać za największy dostępny pakiet.
Elementy do porównania:
W Orange dostępne są plany XS, S, M i L, różniące się wielkością pakietu internetu; w wybranych wariantach dostępny jest transfer danych bez limitów GB i prędkości. Abonament obejmuje rozmowy, SMS-y i MMS-y bez limitu w Polsce i w roamingu w UE. Można zdecydować się na sam plan komórkowy albo ofertę z telefonem.
Jeśli abonament opłacasz również za domowników, oszczędności warto szukać nie w jednym rachunku, lecz w całym domowym zestawieniu.
Osobne abonamenty partnerów, numer nastolatka i domowy internet potrafią ukryć łączny koszt usług. Przy porównywaniu ofert pomocne jest zestawienie wszystkich płatności na jednej kartce oraz sprawdzenie zasad rabatów za kolejne numery. W Orange dostępna jest propozycja „Rodzinne numery", dzięki której za kolejny numer płaci się mniej niż za pierwszy. Do abonamentu komórkowego można dokupić internet domowym i rozliczać wszystkie udługi na jednej fakturze.
Reklama marki Orange