Reaktor jądrowy MARIA przestał działać 1 kwietnia. Wygasła bowiem licencja Państwowej Agencji Atomistyki, a proces wydawania nowej nie został ukończony. Przerwa techniczna w eksploatacji reaktora miała trwać do 8 maja. Tymczasem wymaganych zgód i pozwoleń nie ma do dziś. Skąd ta zwłoka? Ministerstwo Przemysłu i Narodowe Centrum Badań Jądrowych wydały komunikat.
"Obecnie nadal toczy się w trybie postępowania administracyjnego procedura uzyskania zezwolenia na eksploatację reaktora na podstawie przepisów ustawy - prawo atomowe i rozporządzeń wykonawczych z uwzględnieniem zaleceń zawartych w przewodnikach Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej dotyczących bezpieczeństwa reaktorów jądrowych" - czytamy w komunikacie. Jak podano, aktualnie "intensywne konsultacje merytoryczne z ekspertami PAA w celu wprowadzenia oczekiwanych modyfikacji przedłożonej pierwotnie dokumentacji i jak najszybszego zakończenia ww. procedury".
Dodano także, że "wspominana przerwa aktualnie nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw radiofarmaceutyków dla krajowych zakładów medycyny nuklearnej, bowiem od połowy kwietnia br. do ich wytwarzania wykorzystywany jest materiał radioaktywny kupowany u zewnętrznych dostawców". Resort przemysłu i Narodowe Centrum Badań Jądrowych dodają, że "dostawy dla krajowych odbiorców są traktowane priorytetowo". Podkreślono natomiast, że "możliwe są jednak pewne korekty w harmonogramach wysyłek".
"Z kolei w przypadku produkcji eksportowej zmiany w dostawach są indywidualnie konsultowane z poszczególnymi odbiorcami" - czytamy w komunikacie. Przypomnijmy, że reaktor, który nosi imię Marii Skłodowskiej-Curie w czasie przestoju nie produkuje molibdenu-99, czyli ważnego izotopu wykorzystywanego w medycynie nuklearnej. MARIA odpowiada za 10 proc. światowej produkcji tego pierwiastka wykorzystywanego przy produkcji radiofarmaceutyków. Molibden-99 Ten jest produkowany zaledwie przez siedem reaktorów jądrowych na całym świecie.
Jakub Wiech z portalu Energetyka24.com podkreślał pod koniec marca, że MARIA "to prawdopodobnie jedyna taka jednostka na świecie, która nie ma stałego finansowania", a dużą rolę w finansowaniu reaktora odgrywają granty. Rządowa dotacja pokrywa zaledwie 10 proc. działalności. "Żeby rozwiązać wszystkie problemy finansowe MARII na cały rok, wystarczyłaby kasa, którą wydajemy w 14 dni na górnictwo" - pisał dziennikarz.
Zobacz także:Dymisja w Narodowym Centrum Badań Jądrowych. Więcej na ten temat w tekście pt. "Zamieszanie w polskiej nauce. Odwołano dyrektora Narodowego Centrum Badań Jądrowych".
Źródła:IAR, Ministerstwo Przemysłu, X