Polska policja przyznaje, że korzysta ze sztucznej inteligencji. Analityk AI o "cyfrowym Colombo"

Komenda Główna Policji potwierdziła portalowi Gazeta.pl, że korzysta z narzędzi, które są oparte na sztucznej inteligencji. Funkcjonariusze nie chcą jednak ujawnić zbyt wiele, tłumacząc się prawnymi ograniczeniami.
Zdjęcie ilustracyjne
Śląska Policja

Policja o wykorzystaniu sztucznej inteligencji

- Policja posiada licencje na różnego rodzaju oprogramowanie, w tym także wykorzystujące elementy sztucznej inteligencji w poszczególnych obszarach swojej działalności. Technologia ta może wspierać, m.in. analizowanie danych, przetwarzanie informacji, monitoring wizyjny - przekazała portalowi Gazeta.pl asp. szt. Aleksandra Laskowska z Biura Komunikacji Społecznej Komendy Głównej Policji. Jak dodała, "policja obserwuje trendy i tendencje pod kątem możliwości wykorzystania sztucznej inteligencji w poszczególnych obszarach swojej pracy, z uwzględnieniem obowiązujących regulacji prawnych".

Funkcjonariusze o AI, ale bez szczegółów

Przedstawicielka KGP podkreśliła też, że "wszelkie wdrożenia tego typu narzędzi muszą być zgodne z przepisami prawa, zapewniać bezpieczeństwo i skuteczność działań". Policja odmawia udzielenia bardziej szczegółowych informacji, powołując się na prawny obowiązek "ochrony form i metod realizacji zadań". 

Zobacz wideo Styczeń 2025 r. Jesteśmy na targach CES 2025. Rządzi tu AI, ale jest też trochę ściemy

"Korelacje tam, gdzie człowiek widzi szum"

O to, co -  teoretycznie - może kryć się za enigmatycznym komunikatem policji, zapytaliśmy Karola Stryję, konsultanta AI, członka sekcji Grupy Roboczej ds. Sztucznej Inteligencji przy Ministerstwie Cyfryzacji, autora podcastu "99 Twarzy AI" oraz współzałożyciela Szkoły Promptowania. - Za 'analizą danych' mogą kryć się systemy klasy big data analytics - przeczesujące logi, dane telekomunikacyjne, transakcje bankowe, aktywność w mediach społecznościowych. W granicach prawa, ale już niekoniecznie w granicach naszej świadomości. AI jest w stanie wychwycić anomalie, wzorce, korelacje tam, gdzie człowiek widzi tylko szum - tłumaczy Karol Stryja.

"Cyfrowy Colombo"

- A co z monitoringiem? Już dziś w wielu państwach stosowane są systemy ANPR (automatyczne rozpoznawanie tablic rejestracyjnych), inteligentna analiza obrazu, a czasem także rozpoznawanie twarzy i analiza zachowań w tłumie - wskazuje analityk. Karol Stryja podkreśla, że "AI może być potężnym narzędziem". - Tak jak kiedyś przełomem były odciski palców, urządzenie do 'wykrywania kłamstw', którego odczyty interpretowali ludzie, a nie maszyny, czy w końcu badania nad DNA, tak dziś przełomem mogą być systemy wykrywające powiązania między osobami, danymi, kontami, lokalizacjami. To cyfrowy Colombo, który łączy fakty, przeszukuje biliony rekordów i typuje nowe tropy - zaznacza ekspert.

Czytaj również: Firma Kulczyka będzie współpracować z Nvidią. Powstanie "suwerenna fabryka AI"

Źródło: Gazeta.pl 

Więcej o: