Przyszłość sygnalizacji świetlnej

Charakterystyczny czerwony i zielony ludzik mówiący o tym czy możemy przejść przez jezdnię, jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych ikon współczesnego świata. Przyzwyczailiśmy się również do okrągłych świateł na skrzyżowaniach. Nowoczesne technologie pozwalają jednak śmiało eksperymentować z klasycznymi formami. Przekonaj się jak wygląda przyszłość sygnalizacji świetlnej.

Piaski Czasu

Czy sygnalizacja świetlna musi być nudna i musi posiadać klasyczną formę? Oczywiście, że nie. Dowodzi tego projekt autorstwa Thanvy Tivawong. Ma on składać się z diod LED, które w oryginalny sposób rozszerzają funkcję informacyjną klasycznej sygnalizacji. Wyświetlacze pokazują świecące ziarnka piasku przesypujące się w klepsydrze mającej odpowiedni kolor. Gdy trzeba, sygnalizacja  może także odmierzać sekundy pozostałe do zmiany światła. Chyba nikt nie obraziłby się, gdyby rozwiązanie znane z naszych miast zastąpił taki projekt.

Pasek Mobiusa

Kisung Lee zaprojektował sygnalizację, która potrafi zachwycić prostą formą i połączeniem kilku różnych funkcjonalności. Projekt nazwany Paskiem Mobiusa składa się ze świateł złożonych z diod LED. Ciekawe jest w nim natomiast to, że na jednym słupie instaluje się tu zarówno sygnalizację dla kierowców jak i pieszych. Potrafi ona rzecz jasna ukazywać czas pozostały do zmiany światła. Całość uzupełnia lampa ułatwiająca dostrzeżenie chociażby osób noszących ciemne ubrania. Warto podkreślić, że ten projekt zdobył prestiżową nagrodę Red Dot.

Kropelka

Studio Psychic Factory idzie o krok dalej niż poprzednicy. Zespół projektantów zaprojektował sygnalizację nazwaną Kropelka. Największą innowacją w tym projekcie jest połączenie kilku funkcjonalności. Kropelka nie tylko pokazuje zielone lub czerwone światło (przy pomocy diod LED), ale posiada też ruchomą część, która dzięki dwóm wyświetlaczom może podawać prognozę pogody czy najnowsze wiadomości. Na szczycie Kropelki znajdziemy natomiast lampę. Całość zasilana jest energią słoneczną.

Sygnalizacja Drogowa Kontrolująca Bezpieczeństwo

Kolejny oryginalny pomysł powstał w chilijskim studio CRAB Diseño Industria. Jego autor - Roberto Vackflores - zaprojektował inteligentną sygnalizację świetlną działającą w oparciu o stopniowo zmieniające kolor diody LED zasilane energią słoneczną. Projekt ten wyróżniają przede wszystkim duże wyświetlacze jak i kamera monitorująca otoczenie sygnalizacji. Tę ostatnią można rzecz jasna wpiąć do systemu monitoringu miejskiego.

Same wyświetlacze mogą również przekazywać kierowcom informacje na temat robót drogowych czy warunków pogodowych. Jakby tego było mało wiele tego typu świateł miałoby tworzyć specjalną sieć, w której przekazywane byłyby informacje chociażby o nadjeżdżającej karetce czy radiowozie. Dzięki temu przed ich dotarciem do kolejnego skrzyżowania, możliwe byłoby uprzątnięcie jednego z pasów ruchu.

Uni-Signal

Uni-Signal autorstwa Ji-youn Kim, Soon-young Yang i Hwan-ju Jeon wyróżnia niecodzienna forma. Ten rodzaj sygnalizacji świetlnej miałby ułatwić życie daltonistom prowadzącym samochody. Każdy element świateł ma w tym przypadku inny kształt. Trójkąt wskazuje, iż świeci się światło czerwone, kółko symbolizuje światło pomarańczowe, a kwadrat zieleń. Proste i skuteczne.

Sygnalizacja-opaska

Gisung Han, Hwanju Jeon i Jaemin Lee jako jedyni postanowili w swoim projekcie wykorzystać panel słoneczny i fragment elastycznego materiału z wbudowanymi diodami LED. Efekt ich pracy jest naprawdę bardzo dobry. Nie dość, że taka sygnalizacja korzysta z odnawialnych źródeł energii, to jeszcze nie trzeba jej montować na osobnych słupach. Wystarczy, że w pobliżu skrzyżowania stoi drzewo, którego gałąź albo pień można opleść diodami-wyświetlaczem.

Sztuczna inteligencja

Użycie słów sztuczna inteligencja jest w tym przypadku lekkim nadużyciem. Patent zgłoszony przez firmę IBM mógłby ponadto nie spodobać się kierowcom. Zadaniem nie mającej ostatecznej nazwy sygnalizacji świetlnej jest zdalne zarządzanie pracą silnika samochodowego na zatłoczonych skrzyżowaniach. Całość ma się składać ze specjalnego systemu potrafiącego zarejestrować auta zbliżające się skrzyżowania, a kiedy zatrzymają się na czerwonym świetle, wyłączenie ich silników na określony czas. Na szczęście bez modyfikacji dużej części samochodów, patent ten będzie w zasadzie bezużyteczny.

3 w 1

Kolejne energooszczędne rozwiązanie zaprojektowali Cheng-Tsung Feng, Yao-Chieh Lin i Bo-Jin Wang. Sygnalizacja świetlna w ich wykonaniu składa się tylko z dwóch elementów. Górnym jest rodzaj daszka zbudowanego z paneli słonecznych. Zasilają one diody LED składające się na jedno światło. Może ona zmieniać kolory na wszystkie trzy potrzebne na skrzyżowaniach. Pomysłowe. Na dodatek nieźle wygląda.

Luxofor

Prostym, aczkolwiek oryginalnym pomysłem, popisali się projektanci ze studia Art. Lebedev. Przypomnieli oni, że obecny kształt sygnalizacji świetlnej zawdzięczamy konieczności umiejscowienia w niej żarówek. Chcą więc, by charakterystyczne okrągłe lampy zamienić na kwadratowe panele z diodami LED. Ma to sprawić, że nie tylko zwiększy się w nich powierzchnia emitująca światło, ale i same panele będą bardziej widoczne. Projekt wydaje się więc być niezbyt skomplikowany, ale wystarczy na niego spojrzeć, by docenić jego urok.

Programowalne znaki

Alexey Chugunnikov stworzył nie zajął się sygnalizacją świetlną, a projektem znaków drogowych składających się z diod LED. Znaki te mogą być zasilane zarówno przez panele słoneczne jak i z zewnętrznego źródła. Po zamontowaniu na mniej uczęszczanych odcinkach dróg miałyby nawet mieć możliwość wyłączenia się, by zaoszczędzić energię. Oczywiście można w nich zdalnie zmieniać wyświetlaną informację. Cała konstrukcja chroniona jest przed deszczem oraz bardzo niskimi i wysokimi temperaturami.

Przenośne przejścia dla pieszych

Warto także wspomnieć o tym, że projektanci nie ograniczają się do modyfikowania sygnalizacji świetlnej. Seungyun Woo zaprezentował przenośne przejście dla pieszych składające się z pojedynczych pasów, które można ze sobą łączyć. Dzięki temu całość można dopasować do jezdni o dowolnej szerokości. Samo przejście jest wybrzuszone, by osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich mogły bez problemu dostać się na chodniki, a samochody musiały zwalniać przy pokonywaniu go.

Kolejną ciekawostką jest to, że kolejne elementy przejścia przestają świecić wraz z upływem czasu. Piesi muszą więc tylko spojrzeć na ziemię, by dowiedzieć się ile mają czasu na przejście skrzyżowania. Autor projektu zaznacza także, iż jest to idealne rozwiązanie dla organizatorów koncertów czy innych imprez masowych gdzie przejścia potrzebne są zaledwie na parę godzin.