Po zaznaczeniu "pogody" z mapy świata znikają mniejsze miasta, a koło większych pojawiają się znane z telewizji symbole słoneczek, obłoczków i ciemnych chmur. Tuż obok materializują się także temperatury charakterystyczne dla danych miejsc. Co więcej, całą planetę zasnuwają białe mgiełki, obrazując zachmurzenie.
Niestety, póki co, liczba miast w Polsce, które obejmuje nowa funkcjonalność nie jest imponująca. Chcąc sprawdzić pogodę, na przykład w ponad 170-tysięcznym Olsztynie dowiemy się, że w całym województwie Warmińsko Mazurskim znajduje się tylko Ełk, Elbląg i Kętrzyn. To o tyle ciekawe, że wpisując w pasku wyszukiwania Google nazwę dużo mniejszego miasta z dopiskiem "pogoda" bez problemu otrzymamy pożądane informacje.
Marta Jóźwiak z polskiej filii Google przyczyn doszukuje się w źródłach, z których czerpią dane obie funkcjonalności. Nowa warstwa w mapach korzysta z ameryko-centrycznego serwisu Weather.com. Stąd brak nawet kompletu miast wojewódzkich w Polsce. Kiedy i czy w ogóle sytuacja ulegnie poprawie zapytaliśmy panią Jóźwiak. Na odpowiedź przyjdzie nam jednak chwilę poczekać.
Pogoda nie jest też przesadnie aktualizowana. W momencie kiedy piszę te słowa za oknem redakcji szleje burza, Google Maps pokazuje natomiast 27 stopni Celsjusza i lekkie zachmurzenie.