Chiński prom kosmiczny połączył się ze stacją orbitalną

Odysei kosmicznej Chińczyków ciąg dalszy.
AP/Anonymous

Państwo Środka potwierdziło, że statek kosmiczny Shenzhou 8 połączył się z modułem Tiangong 1. Tym samym, Chińczykom po raz pierwszy w historii udało się połączyć ze sobą dwie maszyny w kosmosie. To historyczne wydarzenia miało miejsce, kiedy obie przelatywały zresztą nad Chinami.

Do połączenia doszło na wysokości 340 kilometrów, a cała operacja została przeprowadzona automatycznie, choć z Ziemi doglądali jej ludzie. Przy wykonywaniu manewru pojazdy używały radarów i "czujników optycznych".

Obie maszyny przez niecałe dwa tygodnie będą poruszały się razem. Następnie rozłączą się i manewr zostanie wykonany ponownie. W trakcie misji, Chińczycy przeprowadzą szereg eksperymentów na komórkach roślinnych i zwierzęcych - zobaczą jak te zachowują się przy braku grawitacji. Przeprowadzenie tych eksperymentów stanie się możliwe dzięki niemieckiej agencji kosmicznej, która zbudowała dla Chińczyków specjalne "urządzenie" nazwane Simbox.

Najnowsza misja Państwa Środka zaowocować ma wysłaniem kolejnych dwóch maszyn w przestrzeń kosmiczną. Shenzhou 9 i Shenzhou 10 mają już posiadać załogę złożoną z astronautów. Media przewidują, że w jednej z kolejnych misji udział weźmie kobieta. Byłaby ona pierwszą Chinką, która poleciała w kosmos.

Przedsięwzięcie umożliwić ma natomiast zbudowanie niewielkiej stacji orbitalnej. Jej budowa ma się rozpocząć w okolicach 2020 roku. W przyszłym tygodniu, Państwo Środka zamierza natomiast wysłać swoją pierwszą sondę w kierunku Marsa.

 
Więcej o: