Nie chcesz go spotkać w ciemnej uliczce - przerażający robo-wąż

Węże od lat niezaprzeczalnie budzą w nas strach, a często odrazę. Ale też fascynację swoim niezwykłym sposobem poruszania oraz budową ciała. A jakie uczucia wywołuje olbrzymi robot-wąż?

Niezwykła maszyna to efekt pracy artystów, inżynierów i projektantów z grupy The Mondo Crew z kanadyjskiego Vancouver. Nazwa robota jest adekwatna do skali projektu - Titanoboa ma ponad 15 metrów długości i waży przeszło 900 kilogramów. Podobnie jak prawdziwe zwierzę jest w stanie pełzać po ziemi lub pływać pod wodą. A docelowo konstruktorzy chcą zamontować siodło i dać możliwość jazdy na robocie. Jak widzicie na wideo, faktycznie przypomina wielkiego gada.

 

Olbrzymi robot nie jest tylko owocem wyobraźni konstruktorów. Jak mówi artysta Charlie Brinson inspiracją dla Titanoboa było odkrycie skamieniałych szczątków bardzo dużego prehistorycznego węża, który żył 60 milionów lat temu. Celem projektu, który rozpoczął się tego lata, jest zbudowanie jak najdokładniejszej kopii tego gada. Jednak celem nadrzędnym jest wywołanie dyskusji nad zmianami klimatycznymi jakie zaszły od tamtych czasów oraz gospodarowaniem energią. Fundusze na projekt Brinson zdobył do dobrowolnych donatorów, za pomocą serwisu Kickstarter, gdzie udało mu się zebrać 10 tysięcy dolarów.

 

Konstrukcja węża nadal trwa, opracowania wymaga pięć sposobów ruchu, dynamiczne oświetlenie wewnętrzne, litowo-polimerowa bateria oraz system kontroli przez osobę jadącą na wężu lub zdalnie, a także automatyczne oczy i szczękę. Ostatnim etapem będzie stworzenie dla węża "skóry" przypominającej żywe stworzenie. Potem twórcy spróbują umożliwić mu pływanie pod wodą.

[ Physorg ]

Więcej o: