Do bardzo interesującego wydarzenia doszło w trakcie targów Mobile World Congress w Barcelonie. Oprócz nowych telefonów i oprogramowania, które opisujemy na łamach Technologii, w Hiszpanii zadebiutował samochód firmy Ford.
Miejsce premiery forda B-Max nie jest przypadkowe. Przedstawiciele firmy wyznali na łamach CNN, że targi są dla nich idealną okazją, by podkreślić, iż w celu kształtowania samochodów przyszłości, zamierzają współpracować z twórcami aplikacji.
Zaprezentowane auto jest natomiast pierwszym europejskim pojazdem wyposażonym w system SYNC. Rozpoznaje on głos kierowcy i pozwala przy pomocy odpowiednich komend sterować radiem, zestawem głośnomówiącym i nawigacją satelitarną. W razie wypadku, system potrafi sam wezwać pomoc i podać położenie auta.
Ford twierdzi, że SYNC zwiększa bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów, ponieważ pozwala się skoncentrować na drodze - nie odrywając rąk od kierownicy i oczu od jezdni, robić inne ważne rzeczy. Dzięki temu kierowcy mają porzucić niebezpieczne pisanie wiadomości tekstowych czy trzymanie telefonu jedną ręką w trakcie jazdy.
Firma motoryzacyjna ujawniła również, że jej najnowocześniejsze samochody korzystają z cloud computingu. Potrafią wskazać kierowcy sklepy czy kawiarnie, które mógłby chcieć odwiedzić, a nawet monitorować jego kalendarz czy stan zdrowia.
W niedalekiej przyszłości, w samochodach marki Ford znaleźć ma się system AppLink. Pozwala on sterować aplikacjami zainstalowanymi na smartfonach za pomocą głosu. Już teraz system potrafi odczytać klienta Twittera czy zmienić ustawienia radia samochodowego. Liczba usług i aplikacji obsługiwanych przez AppLink ma stale rosnąć.
Ford przewiduje, iż do 2015 roku, z systemu SYNC korzystać będzie 13 milionów kierowców na całym świecie.
[za: CNN ]