Anonymous Ukraine wykradli dane 7 milionów kart kredytowych? Poszlaki wskazują, że to rosyjska prowokacja

W ostatnich dniach do sieci wyciekły dane około siedmiu milionów kart kredytowych. O kradzież oskarżani są aktywiści związani z ukraińskim odłamem Anonymous. Pojawiają się jednak głosy, że dane do sieci wrzucili Rosjanie.

Grupa nazywająca siebie "Anonymous Ukraine" pochwaliła się w tym tygodniu, że jest w posiadaniu danych 800 milionów kart kredytowych. Chcąc tego dowieść hakerzy wrzucili do sieci informacje o siedmiu milionach kart - można je pobrać ze stron służących do wymiany plików.

Pakiet 300mb danych zawiera różnego typu szczegóły dotyczące kart MasterCards, Visa i American Express. W USA pojawiły się zarzuty, że dane te wykradziono z amerykańskich sklepów poprzez infiltrację sieci handlowych.

Portal The Register zwraca uwagę na to, że większość z opublikowanych danych jest nieaktualna. Jedynie 350 tys. rekordów dotyczy kart, które jeszcze nie wygasły.

W sieci pojawiły się jednak wątpliwości, czy za całą sprawę można obwiniać Anonymous Ukraine. Grupa ta ma kilka kont na portalach społecznościowych aktywnych od dłuższego czasu. Na żadnym z nich nie przyznano się do ataku. Informacje o wycieku pochodzą z konta Op_Ukraine, które przed wrzuceniem numerów kart do sieci nie istniało.

Poza tym pierwsze informacje o kradzieży danych pochodzą z rosyjskojęzycznego forum. Oczywiście nie dowodzi to tego, że ca całą sprawą stoją Rosjanie, wina Ukraińców jest jednak słabo udowodniona.

Jeśli część polityków Zachodu uwierzyła, że za kradzieżą stoją ukraińscy hakerzy, to prowokatorzy osiągnęli swój cel - zasiali ziarno wątpliwości. Jeśli kradzieży dokonali Anonimowi z Ukrainy utrudnili budowanie zaufania dla swojego kraju.