Trzęsienie ziemi w Chile skróciło dobę

Naukowiec Richard Gross z Laboratorium Napędu Odrzutowego (JPL) w NASA, korzystając ze skomplikowanych modeli matematycznych i pomocy współpracowników, wyliczył w jaki sposób trzęsienie ziemi w Chile z 27 lutego powinno wpłynąć na naszą planetę.
fot. NASA

Okazuje się, że trwałym skutkiem wstrząsów jest skrócenie ziemskiej doby o około 1,26 mikrosekundy (wszystkim, którzy w tym momencie uśmiechnęli się lekceważąco przypominam, że zegary atomowe mogą być o cztery rzędy wielkości dokładniejsze). Dodatkowo, oś ciężkości naszej ulubionej geoidy odchyliła się o 2,7 milisekundy kątowej, co na powierzchni ziemi daje przesunięcie o około 8 cm.

Dla porównania, szacując w tym samym modelu skutki jeszcze silniejszych wstrząsów (9,1 stopni) na Sumatrze w 2004 roku, naukowiec otrzymał wynik odpowiednio 6,8 mikrosekundy skrócenia doby i 2,32 milisekundy kątowej wychylenia osi. Zainteresowanych nieproporcjonalnością wyników odsyłam do źródła - to niezłe ćwiczenie wyobraźni.

Richard Gross nie byłby prawdziwym naukowcem, gdyby na koniec nie zastrzegł, że wyniki mogą się zmienić jeśli otrzyma dane z dokładniejszych pomiarów chilijskiej katastrofy,

[via NASA ]

Tomasz Andruszkiewicz

Więcej o: