44% w kategorii gry, a następna pozycja dopiero z wynikiem 14%. To oznacza, że twórcy oprogramowania wzięli sobie do serca przypadek iPhona, który przebojem wdarł się na rynek przenośnych konsol, choć sceptyków kręcących nosami nie brakowało. Czy podobnie będzie z iPadem? Czy odbije część rynku 'niedzielnych graczy' (tych, dla których pad to niepotrzebne komplikowanie zabawy, a klawiatura i myszka służy zwykle do przesuwania kolumn liczb w Excelu czy korzystania z przeglądarki) od Nintendo Wii? Jak dla mnie urządzenie świetnie nadaje się do zabawy, szczególnie jeśli chodzi o tytuły łatwe, proste i przyjemne lub towarzyskie.
Oczywiście, wynik ten nie oznacza jeszcze, że powstała nowa konsola do gier. Pokazuje tylko stopień zainteresowania tematem u deweloperów przed premierą iPada. Ale nawet jeśli później ciężar zostanie przeniesiony na poważniejsze aplikacje, to użytkownicy którzy w kwietniu odpakują nowe urządzenie i wybiorą się do sieciowego sklepu na zakupy będą już zarażeni. I jeśli granie na tablecie im się spodoba, z pewnością poproszą o więcej.
[via BusinessWeek ]
Tomasz Andruszkieweicz