Rekrutacja na studia co roku pokazuje wyraźny podział rynku edukacyjnego. Największa konkurencja koncentruje się wokół kilku popularnych kierunków, natomiast inne pozostają na uboczu zainteresowania. W praktyce oznacza to dużą rozbieżność w progach punktowych i liczbie kandydatów. Konkretne dane z uczelni pokazują, które studia cieszą się najmniejszym zainteresowaniem.
Jak informuje edukacja.dziennik.pl, na uczelniach widoczny jest spadek zainteresowania wybranymi kierunkami. Przykładowo, na Uniwersytecie Jagiellońskim najmniej oblegane kierunki studiów to rosjoznawstwo, filologia rosyjska, filologia rumuńska, filologia węgierska, studia polsko-ukraińskie, chemia, chemia zrównoważonego rozwoju oraz fizyka dla firm, gdzie liczba kandydatów bywa niższa niż liczba dostępnych miejsc. Rekrutacja odbywa się w standardowych terminach, a kandydaci biorą udział w podstawowej turze naboru. Wysokie szanse na przyjęcie wynikają z niskiej konkurencji, jednak nie oznacza to automatycznego dostania się na studia. Uczelnie nadal stosują przeliczniki punktów z matur, a wymagania formalne pozostają takie same jak na innych kierunkach. W praktyce różnica polega na tym, że progi punktowe spadają do poziomu umożliwiającego przyjęcie większości kandydatów.
W ostatnich latach wyraźnie zmieniły się preferencje kandydatów. Kierunki związane z tematyką wschodnią, takie jak kultura Rosji i narodów sąsiednich czy filologia rosyjska, odnotowały spadek zainteresowania, co w części przypadków doprowadziło do ich nieuruchomienia. Zmiany te wynikają zarówno z sytuacji międzynarodowej, jak i z oceny perspektyw zawodowych po ukończeniu studiów. Uczelnie mogą zrezygnować z uruchomienia kierunku, jeśli liczba kandydatów nie osiągnie minimalnego poziomu. To oznacza realne ryzyko dla osób wybierających bardzo niszowe specjalizacje, które mogą zostać wycofane jeszcze przed rozpoczęciem roku akademickiego.
Na Politechnice Krakowskiej widać wyraźne zróżnicowanie zainteresowania studiami inżynierskimi. Najmniej chętnych zgłasza się na energetykę, fizykę techniczną, inżynierię materiałową, nanotechnologię i nanomateriały, a także budownictwo i budownictwo w języku angielskim oraz architekturę krajobrazu, podczas gdy informatyka pozostaje jednym z najbardziej konkurencyjnych kierunków. Każdy kierunek ma określoną liczbę miejsc oraz zasady przeliczania wyników matur. Przy niższej liczbie zgłoszeń progi punktowe spadają, jednak nadal obowiązują konkretne wymagania. Częstym błędem kandydatów jest wybór kierunku wyłącznie ze względu na łatwiejszy dostęp, bez uwzględnienia poziomu trudności programu. Skutkiem są problemy z zaliczeniami i rezygnacje już na pierwszym etapie studiów.
Proces aplikacji na najmniej oblegane kierunki nie różni się od innych studiów. Na Uniwersytecie Warszawskim niską liczbę kandydatów odnotowano m.in. na kierunkach: informacja naukowa i bibliotekoznawstwo, filologia bałtycka, filologia białoruska z językiem angielskim, slawistyka, ukrainistyka, studia wschodnie, pedagogika przedszkolna i wczesnoszkolna oraz pedagogika specjalna. Kandydaci muszą zarejestrować się w systemie uczelni, wnieść opłatę rekrutacyjną i przedstawić wyniki matur, niezależnie od poziomu konkurencji. Brak przemyślanej decyzji to jeden z najczęstszych problemów. Wybór kierunku jako rozwiązania awaryjnego, bez analizy rynku pracy i własnych predyspozycji, często prowadzi do zmiany studiów lub trudności ze znalezieniem zatrudnienia. Najważniejsze do zapamiętania jest to, że niski próg wejścia nie oznacza ani niskiego poziomu nauki, ani gwarancji stabilnej kariery zawodowej.