Rekordowy wyrok dla hakera

Albert Gonzalez - człowiek, który zorganizował największą kradzież numerów kart kredytowych w historii - został właśnie skazany na 20 lat więzienia.
Albert Gonzalez
fot. U.S. Secret Service/US Attorney for New Jersey

Mężczyzna został skazany za zorganizowanie i przeprowadzenie włamań do systemów informatycznych kilku amerykańskich sieci handlowych (m.in. T.J.Maxx, BJ's Wholesale Club, Barnes & Noble). To jeden z najwyższych w historii wyroków wymierzonych za przestępstwo informatyczne - jeśli Gonzalez odsiedzi całe 20 lat , to na wolność wyjdzie mając 48 lat.

Niewykluczone jednak, że spędzi w więzieniu jeszcze więcej czasu - w USA trwa bowiem inny proces, w którym mężczyzna jest oskarżony o przeprowadzenie włamania do firmy Heartland Payment Systems (zajmującej się przetwarzaniem płatności online) oraz sieci supermarketów Hannaford Bros.

20 lat mimo ugody

W sumie złodzieje pod wodzą Gonzaleza (grupa liczyła kilkanaście osób) ukradli numery ponad 130 mln kart płatniczych - dane te później sprzedawali innym przestępcom. Proceder był bardzo dochodowy - podczas procesu prokurator wymienił długą listę zakupów Gonzaleza (za pieniądze zarobione na tym kradzieżach skazany kupił sobie m.in. luksusowe BMW, kilka zegarków Rolex , apartament w Miami, biżuterię itp.). Wszystkie te dobra (+ ponad 1,6 mln USD w gotówce) mężczyzna zgodził się zresztą później oddać - był to jeden z elementów ugody, którą zawarł z oskarżycielami.

W ramach owej ugody Albert Gonzalez przyznał się do wszystkich zarzucanych mu czynów (czyli m.in. włamania do systemu informatycznego , oszustwa, wykradania danych oraz kradzieży tożsamości). Mimo to groziło mu nawet 25 lat więzienia - ostatecznie sąd orzekł karę 20 lat pozbawienia wolności.

Smaczku całej sprawie dodaje fakt, iż skazany przed kilku laty był tajnym współpracownikiem amerykańskiej Tajnej Służby (Secret Service) - jego zadaniem było dostarczanie informacji o środowisku przestępców trudniących się przestępstwami związanymi z kartami płatniczymi (czyli tzw. kardingiem). Podczas procesu ujawniono, że świetnie na tym zarabiał - do 75 tys. USD rocznie.

Syndrom geeka?

Warto dodać, że Albert Gonzalez był już wcześniej sądzony za podobne przestępstwo. Wtedy jednak wyrok był dość łagodny - okolicznością łagodzącą było to, że mężczyzna cierpi na Zespół Aspergera , czyli pewną formę autyzmu. Co ciekawe, osoby cierpiące na tę przypadłość często są nieprzeciętnie utalentowane w pewnych dziedzinach - niewykluczone więc, że wybitne osiągnięcia hakerskie Gonzaleza (śledczy podkreślali podczas procesu, że cała operacja przestępcza była perfekcyjnie zaplanowana i przeprowadzona) mogą być w pewnym stopniu zasługą jego choroby. Dość wspomnieć, że Zespół Aspergera często bywa kolokwialnie nazywany "syndromem geeka" - bo wielu chorych interesuje się właśnie szeroko pojętymi nowymi technologiami.

Daniel Cieślak

Więcej o: