Specjalny raport został przesłany do Ambasady RP w Waszyngtonie. Doceniono w nim polskie organa ścigania za walkę z piractwem. Szef tej instytucji, ambasador Ron Kirk zdecydował o usunięciu Polski z tzw. Watch List - listy państw monitorowanych pod kątem piractwa. Z listy usunięto też Węgry i Czechy, a wciąż pozostają na niej np. Kanada, Hiszpania czy Włochy.
Czy to oznacza, że teraz w Polsce będą mogły spaść ceny płyt z filmami i muzyką? Wątpliwe.
Via: Policja.pl