Studio projektowe Pope Design zaprezentowało model koncepcyjny agregatu, pozyskującego energię elektryczną z wiatru. Co prawda dużo większy od tych dieslowskich, ale równie mobilny.
Platforma działa jak dźwig. Po dojechaniu na miejsce, konstrukcja opiera się na stabilnych nogach i rozkłada ramię wiatraka, a następnie trzy łopaty. Po kilku minutach wszystko zaczyna działać. Projektanci przewidzieli nawet możliwość chwilowego braku wiatru. Odpowiedzią na to może być zintegrowany generator dieslowski, który przejmie część obciążenia w razie niedostatku "naturalnego paliwa".
Żeby nie było - pojazd zasilany jest silnikiem elektrycznym, tak że jeśli zabraknie paliwa, wystarczy rozłożyć wiatrak i uruchomić generator.
To oczywiście tylko projekt, ale chyba na tyle interesujący, że miejmy nadzieję, że znajdzie dla siebie drogę do rzeczywistości. No zawsze lepszy na koncercie w plenerze szum agregatu niż warczenie silników spalinowych.
[via Pope Design]
Łukasz Cichy