Serwisy społecznościowe to dostęp do ogromnej ilości użytkowników, a także sposób na organizowanie różnych ciekawych projektów. Jednym z nich może być pomysł stworzenia chóru składającego się z ponad 900 osób, na który wpadł kompozytor i dyrygent, Eric Whitacre.
Cel został zrealizowany, a to wszystko - jak podaje The Telegraph - dzięki Facebookowi, Twitterowi oraz YouTube'owi. Akcja przyjmowania zgłoszeń zakończyła się w styczniu tego roku i do tego czasu swoje zgłoszenia przysłało 2051 osób z 58 krajów. Z otrzymanych materiałów studia Rehabstudio oraz Cake zmontowały teledysk.
Sam Whitacare całe przedsięwzięcie komentuje w następujący sposób:
Zawsze czułem, że cyfrowa rewolucja jest czymś wspaniałym dla fanów muzyki, zarówno tych słuchających, jak i tworzących. Jestem zaszczycony faktem, że przewodzę wydarzeniu, które moim zdaniem jest krokiem naprzód nie tylko dla muzyki klasycznej, ale dla wszystkich gatunków. Mam nadzieję, że jest to moment, w którym generacja YouTube zapisze się w historii muzyki.
Trzeba przyznać, że osiągnięty efekt robi duże wrażenie, zresztą jak wszystkie tego typu akcje pokazujące, że ludzie na całym świecie potrafią się zjednoczyć i osiągnąć coś wspólnymi siłami.
Grzegorz Młodawski