Najazd policji - przez niezabezpieczone Wi-Fi

Kilku amerykańskich internautów przekonało się dość boleśnie o ryzyku posiadania niezabezpieczonej sieci WiFi. Ból związany był z skuciem rąk z tyłu przez przedstawicieli prawa, którzy wzięli niewinnego obywatela za konsumenta pornografii dziecięcej.
Wi-Fi
Fot. Shutterstock

Kiedyś praktyka podłączania się do cudzych sieci bezprzewodowych była pikantną, lecz niewinną rozrywką komputerowców, powstał nawet "tajny" język znaków do rysowania na chodniku czy ścianie, oznaczających dostępne w danym miejscu sieci bezprzewodowe.

Jednak coraz częściej dostęp do cudzej sieci wykorzystywana jest przez przestępców, którzy korzystając z anten kierunkowych, albo innych okazji, przez domowe routery praworządnych obywateli podłączają się do sieci w celach przestępczych.  Organa ścigania pierwsze zainteresowanie kierują na abonenta sieci i dopiero dłuższe postępowanie wyjaśniające i przedstawienie alibi może spowodować wycofanie zarzutów.

W Niemczech pozostawienie niezabezpieczonej sieci jest wykroczeniem karalnym grzywną.

[za MSNBC ]

Więcej o: