Kiedyś praktyka podłączania się do cudzych sieci bezprzewodowych była pikantną, lecz niewinną rozrywką komputerowców, powstał nawet "tajny" język znaków do rysowania na chodniku czy ścianie, oznaczających dostępne w danym miejscu sieci bezprzewodowe.
Jednak coraz częściej dostęp do cudzej sieci wykorzystywana jest przez przestępców, którzy korzystając z anten kierunkowych, albo innych okazji, przez domowe routery praworządnych obywateli podłączają się do sieci w celach przestępczych. Organa ścigania pierwsze zainteresowanie kierują na abonenta sieci i dopiero dłuższe postępowanie wyjaśniające i przedstawienie alibi może spowodować wycofanie zarzutów.
W Niemczech pozostawienie niezabezpieczonej sieci jest wykroczeniem karalnym grzywną.
[za MSNBC ]