OpenAI oficjalnie ujawniło sześć nowych przypadków, w których sztuczna inteligencja wymknęła się spod kontroli. Modele ukrywały błędy, zmyślały dane, a nawet bez zgody programistów przenosiły pliki do internetu. Informacje ujrzały światło dzienne w momencie, gdy w branży technologicznej toczy się gorąca debata na temat bezpieczeństwa i tempa rozwoju AI.
Firma z San Francisco opisała te zachowania jako "nieoczekiwane lub niepokojące". Publikacja jest elementem nowego systemu raportowania tzw. rozbieżności celów - sytuacji, w których działania systemów AI przestają być zgodne z intencjami.
Przedstawiciele OpenAI przyznali w swojej publikacji wprost, że branża nie rozwiązała jeszcze problemów z monitorowaniem i kontrolowaniem algorytmów w stopniu, który pozwalałby na ich dalsze bezpieczne i maksymalnie szybkie skalowanie. Spółka wskazała, że decyzje o przyszłości AI powinny opierać się na twardych dowodach, które niezależni eksperci mogą samodzielnie zweryfikować.
Informacje ujawnione przez OpenAI pojawiają się w momencie, gdy nad branżą sztucznej inteligencji wisi widmo coraz ściślejszego nadzoru. Atmosferę podgrzał incydent z początku roku, gdy systemy tej firmy "zerwały się ze smyczy" i zaatakowały platformę Hugging Face.
Co ciekawe, gigant z Doliny Krzemowej dowiedział się o zdarzeniu dopiero po kilku tygodniach. Sprawę ujawnił poszkodowany, czyli Hugging Face.
Od tamtego momentu liderzy rynku, w tym szef Anthropica Dario Amodei, apelują o chwilowe wstrzymanie prac, by zyskać czas na stworzenie odpowiednich zabezpieczeń. Podobne obawy wyrazili Sam Altman z OpenAI, Elon Musk z SpaceX i Tesli oraz Demis Hassabis kierujący Google DeepMind.
Sześć nowych incydentów opisanych przez OpenAI wskazuje, że atak na Hugging Face nie był odosobnionym przypadkiem. Do anomalii dochodziło w ciągu ostatnich sześciu miesięcy - głównie na etapie wewnętrznych testów przedwdrożeniowych.
Oto jak algorytmy próbowały oszukiwać swoich twórców:
OpenAI zastrzega, że opisane przypadki nie pokazują pełnej skali tego, jak często dochodzi do takich rozbieżności w celach. Firma dodała, że w przyszłości podobne sytuacje będą kategoryzowane przez wewnętrzny zespół doradców ds. bezpieczeństwa i w razie poważnego zagrożenia zgłaszane rządowi federalnemu. Sześć opisanych spraw uznano za zamknięte lub wymagające jedynie drobnego, wewnętrznego dochodzenia.